Re: harp....
ma_rysia napisał(a):
> jart napisał(a):
>
>
> >Tylko do głośnika trzeba dostawić tubkę kierunkową...
>
> e? hehe :D no to cos czuje, ze bede musiala sie wybrac do marko
> po czekolade ( ale musze zaznaczyc, ze nie starczy dla
> wszystkich czekoladozercow niestety, bo fortune bysmy wydaly a
> organizatorzy nie zwracaja :P ) tak... 10 tabliczek, powinno
> byc ok?
Każdy szanujący się Harpagan ma czekoladę ze sobą. Duża kaloryczność, masa potrzebnego przy taakim wysiłku magnezu. Rozwiązanie jest proste - na PK 4 nastąpi wymiama czekolady w stałym stanie skupienia w temperaturze otoczenia na czekoladę ciepłą w płynie. W ten sposób każdy Harp zostawi czekoladę dla następnego.
Pozostaje kwestia tej pierwszej czekolady. Tu widzę dwa rozwiązania.
Pierwsze - nagroda w zamian za wcześniejsze wyjawienie (zdradzenie brzydko brzmi!) gdzie będzie PK 4 ;-)
Drugie - pierwszy Harp, który zamelduje się na PK 4 musi mieć ze sobą dwie tabliczki czekolady. Jak nie będzie miał, to są dwa rozwiązania:
Pierwsze - nie dostaje ciepłej czekolady ;-)
Drugie - musi skoczyć do Makro po brakującą czekoladę (mógł nie wiedzieć wcześniej, że będzie pierwszy i nie zabrał ze sobą).
Dobrze byłoby pomyśleć o jakiejś czekoladowej gratyfikacji dla samych gospodń PK 4, czyli zrzutka coś około pół tabliczki od Harpa.
W ten sposób wszyscy będą mieli czekoladę, dziewczyny nie zbankrutują, a jak same nie lubią czekolady, to będzie jeszcze zapas na H-31.
Serdeczne pozdrowionka
0
0