jaki licznik?

Chcę kupic sobie licznik rowerowy i mam podstawowy dylemat - czy kupic licznik przewodowy (czy przewody się nie pourywają po miesiącu?) czy bezprzewodowy (jakie są jego wady, bo nigdy z takiego nie korzystałem).

Byłbym wdzięczny za pomoc, a także za radę, jaki ew. model wybrac, dobrze by było, żeby miał funkcję ustawiania czasu jazdy i po upłynięciu tego czasu podawał osiągi.
Z góry dziękuję
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

Polar S720i

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

Przewody faktycznie czasem można zerwać.
Ale sa teraz dostępne liczniki z mocnymi grubymi kablami. - np. sigma Targa czy vetta - takich kabli raczej nie urwiesz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

Polar CS 600. Ja juz odkladam do skarbonki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

qrt napisał(a):

> Przewody faktycznie czasem można zerwać.
> Ale sa teraz dostępne liczniki z mocnymi grubymi kablami. - np.
> sigma Targa czy vetta - takich kabli raczej nie urwiesz.

jak się raz na parę lat zerwą, to skręcasz, a w domu owijasz izolacją i jeździsz następne parę lat. Bezprzewodowy jak to bezprzewodowy - a to linia wysokiego napięcia mu szkodzi (Sigmy podobno w tym celują), a to coś innego zakłóca, masz o 1-2 baterie do wymiany więcej (a zużywają się szybciej niż te licznikowe).

Nijak nie kumam, dlaczego takiego HAC-a/Polara czy Sigmy BC2006 nie wypuszczają w wersji kabelkowej - mniejsza konstrukcja, lżejsze, prostsza eksploatacja...

ps. Targę jeszcze robią??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

Jeśli nie planujesz złamac widelca i dobrze poprowadzisz przewody, to nie powinny się przewody urywać. Z resztą to tak, jak napisali poprzednicy :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

mam licznik firmy VDO i bardzo sobie chwale
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

generalnie polecam SIGMA SPORT. trwałe niemieckie cacka. plus jest taki, że przy wymianie baterii, może ustawić prędkość całkowitą na poprzednim stanie. niestety w innych licznik Ci sie zeruje. może to mały szczegół, ale..... Co do kabelków, to dobrze zamocowany, nie ma bata, żeby się zerwał,po prostu nie ma. jeżdze już około 6 lat na rowerku i mi się to nie zdażyło. bezprzewodówki mają to do siebie, że w deszcze mogą nie działać poprawnie........ ale jak nie jeżdzisz w deszczu to nie ma problemu. pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

minotauro napisał(a):

> generalnie polecam SIGMA SPORT. trwałe niemieckie cacka. plus
> jest taki, że przy wymianie baterii, może ustawić prędkość
> całkowitą na poprzednim stanie. niestety w innych licznik Ci
> sie zeruje. może to mały szczegół, ale..... Co do kabelków, to
> dobrze zamocowany, nie ma bata, żeby się zerwał,po prostu nie
> ma. jeżdze już około 6 lat na rowerku i mi się to nie zdażyło.
> bezprzewodówki mają to do siebie, że w deszcze mogą nie działać
> poprawnie........ ale jak nie jeżdzisz w deszczu to nie ma
> problemu. pozdrawiam

co to jest prędkość całkowita? :|
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

> niestety w innych licznik Ci
> > sie zeruje. może to mały szczegół, ale.....

eee, chyba wiele liczników ma tę - trzeba przyznać bardzo pożyteczną - opcję. Tańsze Sigmy, oidp, tego nie posiadają - nie posiadają też nawet tak prostej funkcji jak prędkość średnia wrrr.

>Co do kabelków,
> to
> > dobrze zamocowany, nie ma bata, żeby się zerwał,po prostu nie
> > ma.

nie ma takich rzeczy, których nie można zepsuć!!! ;-) Aczkolwiek szansa zerwania kabelka jest pewnie nie większa niż strzaskania np. przy glebie dość dużego nadajnika, a do tego zerwany kabelek w ciągu kilkunastu sekund, za pomocą zębów i paluchów, przywracasz do stanu używalności :-)


> co to jest prędkość całkowita? :|

suma prędkości chwilowych przy próbkowaniu sekundowym ;-)


pozdr/wieloletni użyszkodnik niezniszczalnej, kultowej sigmy BC1200
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

Kuba, po co ci CS 600. zimą masz zamiar biegać z nim w garści ?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

Wielkie dzięki za pomoc, bardzo przydatną. Wygląda na to, że jednak zdecyduję się na przewodowy, tym bardziej, że jeżdżę i w deszczu i czasem zimą po śniegu i lodzie, więc przewodówka będzie pewnie mniej zawodna.

Zainteresowały mnie liczniki Vetty, z tym że nie planuję wydac więcej niż 80zł. Myślicie, że warto kupic któryś z tańszych modeli tej firmy?

Kiedyś, wiele lat temu, miałem licznik, w którym mogłem ustawic sobie dowolny czas jazdy i po tym czasie licznik zamrażał rekordy, ale teraz nie widzę takiej funkcji nawet w droższych modelach. Czy ktoś z was ma może licznik z taką funkcją?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

sigma BC 1200 lub 1600 - najlepszy wybór

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

Maciass napisał(a):

> sigma BC 1200 lub 1600 - najlepszy wybór

jestes do tyłu. teraz to już BC 1106 DTS lub BC 1606L DTS ewentualnie z kadencją oczywiscie tez bezprzewodową
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

Jakbyś kupił tą "vettę", to napisz coś na ten temat. Też napalam się na taki licznik (vetta v100), 95zł na allegro, ale opinii jakoś za dużo nie ma o tym liczniku, chociaż vetta jako taka zbiera pozytywy. Teraz mam techwell mate 2, ale 5 lat to już chyba jego granica (porysowana szybka), chociaż ciągle nie chce sie zepsuć. Jeśli chodzi o przewód, to też nic się nie dzieje. W vetta v100 podoba mi się wyświetlanie temperatury, ciekaw jestem jak to działa, do ilu stopni (minus). Może ktoś ma jakieś doswiadzczenie w tym temacie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

aktualnie użytkuje vette. Calkiem fajny licznik. Poza standardowymi funkcjami ( czy też funkcjami konkretnego modelu - pulsometr, altimetr, termometr) ma osobno liczony czas jazdy i czas wycieczki. Można sobie w trakcie wycieczki zmierzyć czas i dystans dowolnego odcinka. Posiada mozliwośc zamontowania na dwóch rowerach oraz alarm serwisowy (ustala sie czas czy odległość po której ma sygnalizować iż czas na serwis np. amora)

Deszcz mu w zadnym wypadku nie szkodzi. Co do odpornosci na niskie temperatury to nie wiem - dostałem go na mikołaja a zima w tym roku marna była.

Jedna zecz moze być troche irytująca - dane wyswietlane sa tylko odgórnie zdefiniowanymi parami baz możliwości zmiany czyli:
- predkość razem z dziennym licznikiem przebiegu
- zegarek z licznikiem calkowitym
- czas jazdy z czasem wycieczki
- V max z avg. ect.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

wiesz o co chodzi........ omylka pisarska, sprostowanie z mocy przyznania sie do bledu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

nie na zime bede mial 725'tke.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

a do szosy fajną 710 ? ;]

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

niekupuj tego niemieckiego gówna jak sigma niepolecam wzadnym wypadku miałem 7liczników sigma niebył lepszy odtych za 30zł z supermarketu kupiłem cateye licznik przezył niejeden wypadek i mam go juz 4lata bez wymiany bateri.ale polecam bezprzewodowe to bzdura ze ma zakłucenia tak piszą tylko głupki które niemaja pojecia o technice.
sam mam na kablu tylko dlatego ze był tańszy ale kabel juz 5razy łatałem to zalerzy czy hcesz jeżdzic delikatnie po miescie czy ostro wterenie napewno najlepszy bezprzewodowy i co ztego ze baterie szybciej sie wyczerpuja kosztuja grosze!! nastepny licznik to cateye bezprzewodowy kupuje.Polecam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

ja mam sigme i jedyny problem to kilka razy urwany kabel...ale od czego lutownica i troche taśmy? :> wszytsko ładnie dziala i czytelny monitor...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

tez myslalem ze sigma to gowno ale od momentu gdy wyprala sie moja sigma w pralce razem z koszulka, co wyszlo jej na dobre bo przyciski przestaly ciezko chodzic, mam zupelnie odmienne zdanie.
sorki ze tak niegramatycznie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

Miałem sigme pierwsza spadła na glebe wypadła z kieszeni gdy sie schylałem zapiać rower i nadawała sie tylko do smietnika!!!
Druga wypadek wysuneła sie z mocowania wynik do smietnika trzecia zapomniałem zdjać z roweru na zime gdy rower stał na galeri tam było max minus 6stopni wynik ndawała sie tylko dośmietnika szkoda ze za kazdym razem kupowałem lepszydrozszy model.potem kupiłem kilka liczników z supermarketu skończyły jak sigma:)
nieoszczedzam roweru isiebie ale sie kurzyłem i kupiłem cateye polecane przez wariatów podobnych do mnie.Spadał
spada kilkanascie razy rocznie na glebe.wytrwał moje szaleństwa w terenie.wynik poobijany ,porysowany szybka zarysowana ale działa kabel lutowany z kilkanascie razy.
mnie akurat nieiteresuje zdanie innym sprawdziłem przetestowałem na sobie i za swoją kase.
kto chce niech kupuje sigme jego kasa jego wybór.
dla mnie sigma to szajs nadajacy sie do spacerku na rowerze miejskim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

Zarowno Cateye jak i Sigma sa okey, ale dobor odpowiedniego modelu zalezy od potrzeb i stanu finansowego. Milem kilka lata Cateye (Tomo XC - CC-ST200) i nie narzekalem, ostatni jakis rok temu kupilem Sigme i tez jest ok. Caly bajer w tym nowym polega na mozliwosci ustawienia 2 obwodow kola, czego jakos od dluzszego czasu i tak nie uzywam ;-)
Zawodnikim nie jestem wiec nic lepszego mnie nie jest potrzebne.

pozdrower
Peter
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jaki licznik?

Używałem Sigmę 1606L czyli poświetlaną na wyprawie do Talinna gdy temperatura spadła do - 30 st. Odmroziłem wtedy palce, a licznik wytrzymał. Wcześniej gdy jechałem również do Turcji miałem 1600. Sam licznik zniósł 3 miesięczną wyprawę bez szwanku. Oba ze względu na mnogość funkcji polecam. Myślę, że tańsze modele jeśli chodzi o wytrzymalość niczym się nie różnią. Miałem również "pancerną" Tiagrę Sigmy, ale ta z kolei posłużyła mi krótko.
Większy problem jest z podstawkami. Nie wierzcie w to, że nawet poprawnie zamocowanie kabla nie zerwie go. Tak jakbyście mieli powiedzieć, że nigdy nie wkręcił się wam patyk w szprychy. Zawsze znajdzie się jakieś ustrojstwo. Tyle, że kabel zawsze mozna połatać ma kilka sposobów, w zależności od posiadanych środków. Trochę lepiej, trochę gorzej. Gorzej gdy urwie się przy samym mocowaniu do podstawki jak to miałem w Ankarze. Wtedy zwarłem go bezpośrednio ze stykami licznika.
Należy poświęcić trochę pisowni samym podstawkom. Sigma ma niewątpliwą zaletę, że podstawki mozna przymocować na gumki bezpośrednio do kiery, jak też obrucić je o 90 st i zamocować do wspornika. Zawsze ten brak miejsca na kierownicy, a jakoś w tym miescu licznik jest bezpieczniejszy. Sigma stosuje kilka rodzai podstawek. Podstawową czyli pod każdy licznik bez wyjścia na kadencję. Z wyjściem na kadencję, czyli ten z czterema blaszkami pod stykami. Sam czujnik kadencji wypada dokupić osobno. No i ten dodatkowy na inny rower, aby przełączanie rozmiarów koła odbywało się automatycznie. Nie omawamiam bezprzewodowych. Po prostu nie używałem. Ze względu na dlugi charakter moich tras uważam je za zawodne, ze względu na baterie. Ale to tylko moja subiektywa ocena.

Miałem również Cateya. Nie pamiętam jaki model, ale z tych czołowych. Nie oszczędzałem przy kupnie. Miał lepszy, mocniejszy przewód od Sigmy, ale sama podstawka na sankch gorzej mi się sprawowała. Nie wytrzymywał takiego zakresu temperatur, na jakie narażałem Sigmę Ciemniał ekran. ( Nie był na żadnej wyprawie). Na koniec podczas upadku po prostu się rozkleił.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Czy są jakieś prowizje i haczyk? (3 odpowiedzi)

Szukam kasyna, które nie będzie miało ukrytych opłat i problemów z wypłatami. Skąd mam wiedzieć,...