Re: jestem podłamana
Liv dziękuję :D
Masz rację. Mam jeszcze cichą nadzieję, że z racji tego, że to będzie ostatnia msza, pozwolą gościom składać życzenia w środku a nie na ulicy.
Przeor na wstępie zaznaczył, że nie bedzie zajmował się żadnymi formalnościami i dlatego konieczne było uzyskankie licencji.
Staram się nie przejmować tym co mówią ludzie. Oswoiłam się już z myślą, że to będzie wieczór. Jestem zła, że ktoś podebrał mi termin i jednocześnie głupio mi, że tyle mam pretensji do obcych, bogu ducha winnych ludzi.
Potencjalni goście mnie irytują. Babki powinny być zadowolone. Będą miały więcej czasu na przygotowania i zrobienie się na bóstwo.
Ja nie będę pędziła rano do fryzjera i na makijaż. Zrobię to po południu. Będzie nawet czas na zrobienie sesji w jakimś pałacyku (bo plener zostawiliśmy na niedzielę). Faktycznie dostrzegam coraz więcej plusów.
Najbardziej żałuję, że zrobiłam z siebie wariatkę i się rozpłakałam przy przeorze. Wydałam doskonałe świadectwo swojej dojrzałości ;) Pociesza mnie to, że na sój sposób wykazał dobrą wolę i chciał zrobić ślub o 18.
Przełykając łzy zdołałam zapytać ile osób mieści się w prezbiterium (na forum nie było pewności). Przeor powiedział, że 100 spokojnie się zmieści i zapytał czy to starczy, bo jeśli potrzeba więcej miejsca to znajdą się dodatkowe krzesła :)
Liv, sprawa z dekoracją aktualna. Widziałam efekty strojenia estill i dobrze to wyglądało. Mam kupon rabatowy 15%. Oni stroją kościół rano i zostawiają dekorację na cały dzień. Cena od 600 w górę. Tobie pozostawiam kontakt z parą z 16:30, bo mam do niej uraz;) Proponuję, żebyśmy razem wybrały się na spotkanie do tej firmy i wybrały dekorację. Osobiście rezygnuję z dywanu bo mają w dziwne wzorki.
Pozostała mi tylko jedna wątpliwość. W jakim stanie będą sekoracje kościoła (tiul, stojaki, bluszcz) o godz. 19. Mój ślub będzie poprzedzony normalną mszą o 18. Boję się, że z dekoracji zostaną jakieś szczątki. To w sumie jedyna sprawa, która mnie martwi.
0
0