jestem podłamana

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Niby nic wielkiego, ale skutecznie zepsuło mi nastrój. Okazało się, że jednak nie mamy rezerwacji w Mikołaju. Jutro będziemy dopiero mogli zacząć wyjaśniać. Poraziła mnie tylko obojętność ojców i stwierdzenie, że oni nic nie poradzą. A przecież już w październiku załatwialiśmy z nimi ten nieszczęsny termin. Szczerze mówiąc teraz zastanawiam się czy nie zrobić ślubu w Mariackim. Co prawda zawiadomienia są już w druku, ale kogo to obchodzi...
Czy w Mariackim ceremonie wypadają równie malowniczo jak w Mikołaju? Pewnie nie...
Ehhh naprawdę jestem rozżalona.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

jak to niby nic, to tak jakby ktos zabral 1 klocek ktory trzymal cala budowle.
Nierozumiem , skoro byla rezerwacja to co sie z nia stalo??? Ja tez poczatkowo mialam obawy u siebie w Kosciele, ale szlam drugi raz sprawdzic czy napewno jestesmy wpisani i czy na dobry termin i godzine.
Moze wszystko sie wyjasni. :)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

kurcze, ale jak to sie stalo???

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

W kancelarii rezerwowaliśmy termin. Dostaliśmy trzy tygodnie na ustne potwierdzenie licencji z innej parafii. Po dwóch dniach zadzwoniliśmy żeby potwierdzić jej uzyskanie. W kancelarii nikt nie odbierał, więc zadzwoniliśmy na nr przeora i nagraliśmy sie na jego sekretarkę. Po tygodniu dodzwoniliśmy się do kancelarii, żeby upewnić się czy wszystko jest w porzadku. Powiedzaino, że skoro nagraliśmy wiadomość to wszystko jest załatwione. W styczniu po mszy zostawiliśmy jeszcze karteczkę w zakrystii.
Dziś zadzwoniliśmy raz jeszcze i okazało się, że termin jest dla kogoś innego, że nikt nie wie kim jesteśmy, że doby nie da się przedłużyć i mamy przyjść do kancelarii jutro. My na to, że jutro w godzinach urzędowania mamy egzamin, a osobiście nie przychodziliśmy bo pracujemy, a o 17 wszystko jest nieczynne. Nikogo to jednak nie interesuje i jasno dano nam do zrozumienia, że to jest tylko i wyłącznie nasz problem.
Okazuje się, że telefonicznie nie można nic załatwić.
Skoro jednak osobiście rezerwowaliśmy temin w kancelarii i chodziło jedynie o potwierdzenie uzyskania ustnej licencji, to wydawało nam się, ze można to zrobić przez telefon. Jaki jest sens ciągać się za każdym razem na spotkanie w cztery oczy?
Takie podejście mnie strasznie dziwi. Czego innego oczekiwałam po duchownych. Teraz czuję się jakbym musiała żebrać o ten nieszczęsny termin. Przecież to jest naprawdę chore. Jak można było nas wykreślić?? Nadal uważam, że mamy pierwszeństwo co do tego terminu, ale przecież nie da się walczyć z wiatrakami. Wątpię żeby coś się dało załatwić. Ich nic nie interesuje. Zero empatii.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Weście ślub w św.Bernardzie w Sopocie (ul.Abrahama 43) naprawdę piękny kościół szczególnie teraz w zimie i wspaniały proboszcz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Musimy poszukać kościoła w Gdańsku. Przyjęcie też będzie w centrum Gdańska. Ze względów logistycznych i komunikacyjnych to lepsze rozwiązanie, ale kościół sw. Bernarda jest przepiękny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

aurelka a ten kościół św Jana taki magiczny ktoś keidyś zamieszczał jego zdjęcia na forum.... był taki wystrój ze świeczkami na schodach..... ślicznie tam było

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

http://forum.trojmiasto.pl/read.php?f=11&i=59469&t=59004


tutaj są zdjęcia :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

To chyba ja, albo ja też. Podobno teraz jest remont, nie wiem jak duży i czy rzeczywiście uniemożliwia ślub. Witka Bocka można do Jana spokojnie ściągnąć, w końcu mienią go "drugim rektorem". Ja uważam, że Jan jest absolutnie magiczny i nie ustąpiłabym, gdyby nie to, że mój narzeczony mial poważne powody upierać się przy kościele wyposazonym w organy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

W Janie o terminach będzie można rozmawiać dopiero w marcu, ponieważ wtedy będą znane ostateczne terminy dalszego remontu...wiadomość od ks. Niedałtowskiego..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Aurelka - współczuję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Zależy nam na organach...
Postanowiliśmy tak łatwo nie odpuszczać. Nie można kogoś ot tak wykreślić sobie. Tutaj wchodzą w grę również poczynione wydatki i stwierdzenie ojca, że to przecież nie jego sprawa, nie staysfakcjonuje mnie, Powinni razem z nami myśleć jak rozwiązać problem. Dlaczego mam stracić prawie 1000zl, które poszły na druk, tylko dlatego, że ktoś nie pamięta zostawionej wiadomości (i to trzech w różnych odstępach czasu). Teraz będę rozmawiać przynajmniej dla samej zasady.
Dlaczego można skreślić jedną parę a drugiej już ruszyć z miejsca nie można???
Nie odpuszczę tak łatwo. Scen robić nie zamierzam, ale głowy pokornie schylać tym bardziej nie. Za bałagan w przepływie informacji powinni sami odpowiadać.
I jeszcze stwierdzenie, że kancelaria jest otwarta w godzinach, w których ludzie kończą pracę. My kończymy o 17 poza miastem. Do licha ciężkiego, czy zwykła informacja o uzyskaniu ustnej licencji wymaga osobistego stawiennictwa? Rozumiem, gdyby ojcowie chcieli zaświadczzenia na papierze...
Powiem Wam, że niesamowicie zraziłam się do tego kościoła. Kapucyni nigdy by tak nie zrobili. Od tamtych ojców aż bije ciepło i pozytywna energia. A tutaj doświadczyłam jedynie obojętności i nudy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Witaj Aurelka,
troche mi pociemnialo w oczach jak przeczytalam to, co napisalas. Ja tez potwierdzalam telefonicznie fakt uzyskania licencji z mojej parafii i caly czas zyje w przeswiadczeniu, iz mamy zarezerwowany ten termin na 16.09 na 15.00. Musze tam dzis zadzwonic i upewnic sie, ze jeszcze jestesmy na liscie ....
Trzymaj sie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Liv dzwoń koniecznie. Oby było dobrze. Nam przeor powiedział, że wiadomości nie było (na sekretarce). Telefon do kancelarii z potwierdzeniem też nic nie dał.
Liv ja już miałam namierzoną firme na dekorację (estill z 15% rabatem). Pan powiedział mi, że stroją na cały dzień i nie zdejmują po jednej ceremonii. Wystrój miał kosztować od 600zł. Chciałam i tak stroić, ale cieszyłam się, że razem możemy to uzgodnić.
Nie możemy iść dziś osobście do kancelarii, bo o 16 mamy egzamin na ug. Przyjedziemy tam po 17. Kancelaria będzie zamknieta, ale jak będzie trzeba to ściągnie się tam kogoś. Nie odpuszczę!!!
Ciemnogród tam normalnie panuje. Telefonami się nie umieją posługiwać.
Jestem tak zdenerwowana, że nawet sobie nie wyobrażam jak na ten egzamin pójdę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Aurelka! Strasznie Ci wspolczuje sytuacji.

wiem tylko ze jak my zalatwialismy termin to za pierwszym razem wpisani bylismy olowiem. mielismy 2 tyg na przyjscie OSOBISTE (tak przeor zaznaczyl - ze to sa za wazne sprawy zeby nie byly osobiscie zalatwiane, a chetnych jest wielu) przyjscie i ustne potwierdzenie otrzymania licencji z jednej z naszych parafi.
Wtedy przeor przepisuje to dlugopisem i termin jest zaklepany na mur - beton.

Nie chce sie rozpisywac ale ruch jaki panuje w kancelari jest nie do opisania. chetnych jest co nie miara.
Moze przeoczyli, moze czasem tez im trudno to wszystko ogarnac. par jest naprawde wiele.
Nie usprawiedliwiam ich. Po prostu wszyscy jestesmy tylko ludzmi.

Jestem pewna ze wszystko dobrze sie ulozy i jakos sie dogadacie.
Moze inna godzina? w koncu sa 4 do wyboru.

Trzymaj sie cieplo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Aurelka, a jaki konkretnie termin Wam uciekł, bo nie znalazłam?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Chodzi o 16 września godz. 16:30. Ustalilismy dziś, że Pani z kancelarii zauważyła zamieszanie i wpisała nas na 19. Kamień spadł mi z serca. W poniedziałek jednak będę próbowała przywrócić pierwszy termin. Jeżeli się nie da zostanie 19. Obawiam się jednak, że we wrześniu o tej porze będzie już ciemno i gościom też nieprzyjemnie będzie stać wieczorem i po ciemku składać życzenia.
Przeor nie mówił, że trzeba osobiście potwierdzać, ale teraz już tylko tak będę załatwiać wszelkie kościelne formalności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

aurelka moja kuzynka miała ślub 24 września w tym roku właśnie o 19.15 i było super :) mają cudowne zdjęcia w oświetlonym mieście super było :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Aurelka,
a my - nie wiem jakim sposobem jestesmy wpisani dlugopisem i wszystko jest zaklepane na 100%. Pani z kancelarii powiedziala mi dzis, iz widac 'reke przeora', ktory osobiscie wpisal nas do zeszytu po naszej rozmowie telefonicznej. To sie chyba nazywa SZCZESCIE.
Jest mi jednak przykro z Waszego powodu, bo juz sie cieszylam na wymiane gratulacji w progu!
Trzymam kciuki aby udalo sie Wam wrocic na 16.30. Czego i Tobie i sobie zycze!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

A godzina 19 na ślub to taka beznadziejna pora? Rodzina mówi żeby się nie przejmować. Niektóre moje koleżanki mówią, że to późno i generalnie kiepsko. Słowem dołują mnie jeszcze bardziej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

nie słuhaj "życzliwych" koleżanek ;) każda pora jest dobra na ślub :) o 19 będzie pięknie oświtlona starówka i kościół nie przejmuj się godziną przecież to nie jest najważniejsze :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Nie martw się, moim zdaniem to całkiem fajna pora. Najgorsze są dla mnie imprezy, które zaczynają się po ślubie, który był o 14.00. W dzień zabawa zaczyna się powoli, bo jest jasno i nie ma nastroju,a na oczepinach wszyscy są już wymęczeni. Tu będziesz mieć pewność, że zabawa od razu ruszy pełną parą, a gości nad ranem trzeba będzie spędzać z parkietu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Dzięki dziewczyny!!! Bardzo podniosłyście mnie na duchu :) A dogodzis wszystkim się nie da. Jak koleżanka będzie orgaznizowała własny ślub, dopni wszystko na ostatni guzik :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Ja po wizycie w Mikołaju zastanawiam się, czy na pewno tam. Termin zaklepaliśmy telefonicznie, mieszkam w Warszawie i naprawdę trudno mi dojechać w godzinach otwarcia kancelarii. Poszła więc moja siostra, żeby uzyskać przedłużenie rezerwacji. Udało nam się wziąć wolny dzień i pojechać złożylismy więc wizytę w Mikołaju. Okazało się, że to było tylko po to, żeby Przeor wygumkował i wpisał długopisem jeszcze raz, po czym poinformował nas, że skoro mieszkamy w Warszawie, to na pewno cudzołożymy, jemu jest bardzo przykro i możę nam tlyko krzyż na drogę, a poza tym róbmy sobie formalności gidz chcemy, może w Warszawie, a może w Lublinie a na inne rzeczy to jeszcze za wcześnie i nie będziemy w ogóle teraz dyskutować.
Dużo się zmieniło w Mikołaju od ślubu mojej siostry (16 lat temu). Dodam jeszcze, że jestem mocno związana z Dominikanami w Warszawie, gdzie są cudowni ojcowie i tym bardziej poczułam się źle i bardzo zniesmaczona po wizycie w kancelarii.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Byłam dzisiaj osobiście żeby jeszcze rozmawiać. Przeor był nieubłagany. Aż się popłakałam przy nim i tym bardziej mi głupio.
Proponował jeszcze 18 w ramach wyjątku, ale to taka normalna sobotnia msza, na którą przychodzą obcy ludzie, no i nie mogłabym wykorzystać prezbiterium, tylko ołtarz główny.
Wzięłam tą 19, ale nie mogę tej sytuacji przeboleć. Wciąż o tym myślę. Na dodatek wkurzają mnie ludzie. Ciocie zaczynają smęcić, że to późno, że wszystko się przedłuży itd. Przecież ja nikogo do niczego nie zmuszam. Skoro nie mają ochoty przyjść, bo godzina nieodpowiednia, to nie muszą ruszać się z domu.
Atmosfera w kancelarii jest nieprzyjemna. Przed spotkaniem z przeorem pani z kancelarii zrobiła długi wstęp i wykazała, że potwierdzenie licencji MUSI BEZWGLĘDNIE nastąpić osobiście. Oburzyła się, gdy powiedziałam, że tylko techniczna informacja. Szkoda nerwów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

dziewczyny jak to czytam to aż mi się nie chce wierzyć że do tego samego ojca chodzimy ;) no bo my na początku planowalismy na sierpień ślub i ojciec zapisał nas na sierpień a potem zdecydowalismy się przyspieszyć i zapisalismy się na kwiecień... i ojciec dzwonił do mnie żeby zapytac na który termin się decyduje i potwierdzał to ze mną telefonicznie.... a ostatecznie jak teraz zjawilismy się osobiście to bylismy zapisani na 2 terminy bo ojciec nie chciał nas wymazać żeby niepokrzyżować nam planów....

czy Wy napewno rozmawiacie z przorem?? ojcem Jackiem?? (z brodą czy możę z takim wysokim korpulentnym ojcem Bogusłwem??

dla nas ojciec jest wyjątkowo życzliwy... nie ma problemu z licencjami jesteśmy obydwoje z dwóch różnych miast a on nas wręcz zachęcał, żeby z formalnościami przyjechać do niego.... szczególnie że ze mną jest problem bo nie można wyfdostać mojego aktu chrztu... i to też nie jest dla niego żaden problem....hmmm już sama nie wiem <:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

aha i jeszcze jedno aurelka nie przejmuj się ciociami i narzekaczami nie unikniesz tego ;) niestety nie da się dogodzić każdemu i trzeba się od tego uwolnić ;) i robić tak jak Ci jest wygodnie i żeby TOBIE się podobało ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

To był ojciec Jacek, ale bez brody. Z charakterystycznych cech: nie patrzy w oczy, tylko ciągle na boki i dużo mówi. Może to i przypadkowa zbieżność imion, słyszałam, że w kancelarii siedzi albo Przeor, albo jego zastępca, na tej podstawie + to samo imię myślałam, że to on. Jeśli nie - zwracam honor Przeorowi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

image


o nim mowa?? bo to jest przeor

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Aurelka,

glowa do gory!
Pomysl, ze to bedzie piekny, jesienny, cieply wieczor. Nie bedzie juz gwaru ulicy, przypadkowych ciekawskich turystow, trabiacych aut itp. Kosciol bedzie tylko dla Was i Starowka z calym swoim urokiem i ciche romantyczne uliczki i wiele wiele innych rzeczy, z ktorych dzis, pod wplywem emocji, jeszcze nie zdajesz sobie sprawy.
Spraw /samam dla siebie i dla Twojego Przyszlego/ by ten dzien byl tak wyjatkowy jak to sobie wymarzylas. To ma byc Wasz dzien i Wasze Swieto.
A smucace ciotki i niezadowolone kolezanki? Przypomnij im, ze to jest Wasz dzien i Wasza radosc. Jesli chca w niej uczestniczyc to dobrze a jesli nie, to coz - trudno ....
Pozdrawiam Cie cieplutko!
I zycze Ci duzo, duzo, duzo radosci. Takiej szczerej i prawdziwej. Takiej, ktorej nie jest w stanie zaklocic to cale paskudne zamieszanie!
Glowa do gory! Bedzie dobrze!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Czy to zdjęcie aktualne? Chyba rzeczywiście był starszy i inny. Podeślę narzeczonemu - on ma lepszą pamięć do twarzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Liv dziękuję :D
Masz rację. Mam jeszcze cichą nadzieję, że z racji tego, że to będzie ostatnia msza, pozwolą gościom składać życzenia w środku a nie na ulicy.

Przeor na wstępie zaznaczył, że nie bedzie zajmował się żadnymi formalnościami i dlatego konieczne było uzyskankie licencji.

Staram się nie przejmować tym co mówią ludzie. Oswoiłam się już z myślą, że to będzie wieczór. Jestem zła, że ktoś podebrał mi termin i jednocześnie głupio mi, że tyle mam pretensji do obcych, bogu ducha winnych ludzi.

Potencjalni goście mnie irytują. Babki powinny być zadowolone. Będą miały więcej czasu na przygotowania i zrobienie się na bóstwo.
Ja nie będę pędziła rano do fryzjera i na makijaż. Zrobię to po południu. Będzie nawet czas na zrobienie sesji w jakimś pałacyku (bo plener zostawiliśmy na niedzielę). Faktycznie dostrzegam coraz więcej plusów.
Najbardziej żałuję, że zrobiłam z siebie wariatkę i się rozpłakałam przy przeorze. Wydałam doskonałe świadectwo swojej dojrzałości ;) Pociesza mnie to, że na sój sposób wykazał dobrą wolę i chciał zrobić ślub o 18.

Przełykając łzy zdołałam zapytać ile osób mieści się w prezbiterium (na forum nie było pewności). Przeor powiedział, że 100 spokojnie się zmieści i zapytał czy to starczy, bo jeśli potrzeba więcej miejsca to znajdą się dodatkowe krzesła :)

Liv, sprawa z dekoracją aktualna. Widziałam efekty strojenia estill i dobrze to wyglądało. Mam kupon rabatowy 15%. Oni stroją kościół rano i zostawiają dekorację na cały dzień. Cena od 600 w górę. Tobie pozostawiam kontakt z parą z 16:30, bo mam do niej uraz;) Proponuję, żebyśmy razem wybrały się na spotkanie do tej firmy i wybrały dekorację. Osobiście rezygnuję z dywanu bo mają w dziwne wzorki.

Pozostała mi tylko jedna wątpliwość. W jakim stanie będą sekoracje kościoła (tiul, stojaki, bluszcz) o godz. 19. Mój ślub będzie poprzedzony normalną mszą o 18. Boję się, że z dekoracji zostaną jakieś szczątki. To w sumie jedyna sprawa, która mnie martwi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Sama chciałam mieć ślub na 18 a wyszła 17, bo jest Msza Święta. 18 Super godzina.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

ciesze sie niezmiernie, iz zaczynasz dostrzegac dobre strony tej 19.00. Zobaczysz, kazdy dzien bedzie przynosic kolejna wieksza lub mniejsza radosc w tym temacie. A to, ze poplakalas sie przy przeorze??? Moja droga - nie jestes drewniana lala bez uczuc i emocji! To pierwszy dzien z calej reszty Waszego zycia - chyba masz prawo podchodzic do tego emocjonalnie????? To ludzkie a nie dziecinne!

A co do dekoracji to chyba niepotrzebnie sie martwisz. W soboty wbrew pozorom nie ma tak wielu ludzi na wieczornej mszy swietej. I nie ma tez zbyt wielu dzieci, ktorych lapki lubia majstrowac przy tego typu ozdobach.

nie mam pojecia jak znalezc ta pare z 16.30 - chyba tylko przez forum bo nie wierze, ze ojcowie udostepnia dane kontaktowe. Ja bym nie chciala, zeby podali komus moje bez mojej zgody. Z drugiej strony jak ich znajde to nie chcialabym sprawic Ci przykrosci wlaczajac ich w przygotowania .... Coz, nikt nie obiecywal, ze bedzie latwo ....

Slub w prezbiterium - bilam sie dlugo z myslami. U nas z pewnoscia bedzie wiecej niz 100 osob, bo samo wesele jest na prawie 90. Drugie tyle przyjdzie na sama uroczystosc do kosciola i nie wiem czy chcialabym, zeby wszyscy tloczyli sie w prezbiterium ... A z drugiej strony tam jest naprawde pieknie .... Nie wiem jak to wszystko bedzie wygladac przy 200 osobach ....
Glowa boli od myslenia

A teraz, tak jak Ci juz pisalam - otrzyj lezki i do roboty! A ja zabieram sie za szukanie tej pary z 16.30
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Liv...przeor raczej da namiary. Proponował mi nawet ich telefon żebym porozmawiała w sprawie terminu. Stwierdziłam jednak, że dzwonienie jest bez sensu, bo sytuacja będzie niezręczna i na pewno nie będą chcieli nic zmieniać. Tak czy inaczej ochrona danych osobowych jeszcze tam nie funkcjonuje;)
Planowałam wystroić cały kościół. Tiul, kwiaty i bluszcz chciałam rozciągnąć wzdłuż całej nawy głównej a w samym prezbiterium świece i kwiaty. Nie będę już obrażalska i odpuszczam tej nieszczęsnej parce;) Jeśli też mają ochotę na strojenie, tym lepiej. Zawsze to spora redukcja kosztów.
Fajnie masz z taką ilością gości! Pomyśl jak to miło przejść przez kościół zapełniony życzliwymi Ci osobami. Nasze wesele będzie na 50 osób a oprócz tego wyślemy 150 zawiadomień. Podejrzewam, że do kościoła przyjdzie ok. 100 osób.
Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za podniesienie mnie na duchu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Kaplica Świętej Anny - jest rzut beretem na 100-150 osób wystarczy mała przytulna kameralna. Polecam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

e tam nie martw sie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

damy rade panny nie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Gdzie jest Kaplica sw. Anny? Ja kojarzę tylko Kaplicę Królewską.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

aurelka. kapilica św. Anny jest przy Kościele Świętej Trójcy(dobudówka). Cudowne miejsce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: jestem podłamana

Zgłupiałam...czy to nie jest kościół w okolicach Muzeum Narodowego? Bardzo dawno nie byłam w tych stronach a w kaplicy chyba nigdy. Wybiorę się tam jutro. Czy kaplica jest czynna cały dzień? Jestem bardzo ciekawa jak wygląda w środku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0