kask

W 2006 na Hutniczej samochód zepchnął mne z ulicy,wyrżnąłem głową o asfalt.Kask się rozleciał,czaszka lekko wgniecona ale żyję i nadal "pedałuję"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kask

brawo kask

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kask

Ja miesiąc temu przy 50km/h wyleciałem przez kierownicę i uderzyłem glową tez o asfalt, skończyło się tylko na wstrząsie mózgu i zlamanym łokciu, ale gdyby nie kasu wole nie myśleć co by było. Teraz dochodze do siebie i za 2 tygodnie wracam na trasy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kask

amen. ja wracam za 4 tygodnie. obojczyk się zrósł, chociaż nieco przypomina znak zorro :) hehe
Kupujcie kaski, faceci i laski! he he :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Czy są jakieś prowizje i haczyk? (3 odpowiedzi)

Szukam kasyna, które nie będzie miało ukrytych opłat i problemów z wypłatami. Skąd mam wiedzieć,...