Ja miesiąc temu przy 50km/h wyleciałem przez kierownicę i uderzyłem glową tez o asfalt, skończyło się tylko na wstrząsie mózgu i zlamanym łokciu, ale gdyby nie kasu wole nie myśleć co by było. Teraz dochodze do siebie i za 2 tygodnie wracam na trasy.