katarzyna - opinia
nie lubię bardzo, jak ktoś nie szanuje mojego czasu. 2 razy umawiałam się z fachowcem na termin naprawy i nie doczekałam się. Za pierwszym razem na piątek (zadzwonił - po weekendzie w poniedz. i pięknie przeprosił), umówił się na poniedziałek wieczór i czekam i czekam i nic. przykro mi bardzo, ale jest 20:54 i nie mam ochoty czekać dłużej. wystarczyłby tel, sms cokolwiek, ale co zrobić, jak ktoś woli robić kogoś w balona. SZUKAM INNEGO FACHOWCA!

