Re: kiełbaska ? ;)
~Yary Squary
(19 lat temu)
Nie wiem, jak Strongmeni, ale jako kolarz c**** czyli trzepak (po krótkim zastanowieniu bardzo polubiłem to określenie) nie spożywam mięsa, zwłaszcza w czasie jazdy. Co do kiełbasy zaś, trudno ów produkt nazwać mięsem. Co prawda zawiera ona mięso, ale także - w zależności od rodzaju wyrobu - smalec, trzewia zwierzęce, w tym płuca i wątrobę, skórę, a także mózg przebogaty w cholesterol. Ponadto kiełbaska pełna jest wypełniacza w postaci preparatu białkowego oraz nieobojętnych dla organizmu substancji chemicznych poprawiających smak, kolor i trwałość produktu. Parówki wieprzowe zawierają ok. 70% tłuszczu, więc nie nadają się do jedzenia dla nikogo, a zwłaszcza dla ludzi.
Jeśli zaś chodzi o białko, to wśród mięs najwięcej dostarcza go wołowina - w najlepszym razie ok. 40% procent białka zawartego w wołowinie może być przyswojone i wykorzystane przez organizm. Dla porównania, soja zawiera więcej białka w suchej masie niż wołowina, a białko sojowe jest przyswajalne conajmniej w 80%! Ponadto dobrym źródłem pełnowartościowych zestawów aminokwasów egzogennych są połączenia zbóż z roślinami strączkowymi - np. bułka grahamka z pastą z soczewicy zielonej lub fasoli. Dobrym połączniem jest soja z ryżem, w miarę możliwości najmniej rafinowanym. Ciekawym źródłem białka są preparaty sojowe, niemniej są one drogie. Najlepsza jest dobrze ugotowana soja, z której można przyrządzać przeróżne dania - od soji "po bretońsku", z sosem pomidorowym, po wyrafinowane pasztety i kotlety. Wspomnieć warto także o mleku sojowym, które wieloma zaletami przewyższa mleko krowie, a jednocześnie jest pozbawione wad tego drugiego.
Jeśli zaś chodzi o węglowodany - a te są najważniejsze podczas intensywnego wysiłku - ich źródłem są przede wszystkim produkty zbożowe. Zatem nic nie zastąpi dobrego (kwestia gustu!) batona zbożowego. Ja osobiście polecam stosunkowo niedrogie, smaczne i lekkostrawne batony zbożowe "Corny", szczególnie w ekonomicznej wersji BIG, czyli 50-gramowe. Znakomitym uzupełnieniem są tutaj owoce, w tym zwłaszcza banany! Jednak te, ze względu na konsystencję, nie zawsze są łatwe w zastosowaniu. Jednak warto zjeść choć kilka kawałków banana w bufecie na maratonie, bo zawiera on substancje śladowe, jakich nie ma w żadnych batonach, nawet najbardziej wymyślnych. Na wycieczkę zaś albo na lajtowy trening banany są jak znalazł!
Tak więc, banany w dłoń i gazu, chłopcze, gazu!
O, jaki efektowny banan z wikliny! Ładnie wypleciony!
W weekendy za darmo pleciemy banany na wierzbie.
Przyłącz się do zabawy. Wypleć banana twoich marzeń!
0
0