koszmar - hardcore
Wczoraj z wieczora i dzisiaj z ranca jezdzilem po lesie. Hardcore pierwszej wody. Naprawde zadko sie zdaza abym sie spocił z wysiłku jadąc z górki ... Jazda pod góre w takich warunkach to już total - myślałem ze puszcze pawia.
Na trasach nie rozjeżdzonych/rozchodzonych/udeptanych jest o niebo lepiej i da sie w zasadzie „normalnie” jechać, ale niestety takich w naszych lasach jak na lekarstwo.
Na trasach nie rozjeżdzonych/rozchodzonych/udeptanych jest o niebo lepiej i da sie w zasadzie „normalnie” jechać, ale niestety takich w naszych lasach jak na lekarstwo.

