kto ile zrobił pkt ? ( TP )

ja niestety tylko 10 ... :( startowalem pierwszy raz, ale juz sie nie moge doczekac do kwietnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kto ile zrobił pkt ? ( TP )

To był mój trzeci Harp i doszedłem do punktu 9 - kłopot z kolanem i zrezygnowałem z dalszej trasy, a kondycyjnie chyba bym mógł zrobić całego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kto ile zrobił pkt ? ( TP )

Ja dosel taky na PK 10.

Na Harpagane sem byl pierwszy raz, a hodne me prekvapil. Zavod byl lepsi nez jsem cekal, nocni cast (PK 1 - PK 6) byla dost dobry extrem, nic lepsiho sem jeste nezazil. Na H29 uricte prijedu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kto ile zrobił pkt ? ( TP )

Dla mnie najbardziej wymagający był odcinek pkt5 - pkt 10, ze względu na zniszczone stopy. Gdybym miał ~3h udarzał bym na 11pkt, a tak doszliśmy do 10pkt.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kto ile zrobił pkt ? ( TP )

Ja doszedłem do PK 11. Czy to mało?? NIe wiem. Ja jestem zadowolony. To mój rekordzik narazie. Jakby nie było 74% trasy zrobione, a miałem 4 lata przerwy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kto ile zrobił pkt ? ( TP )

dwunasty pk o 17:41... o jeden pk za mało jak na mój gust, ale musiałbym iść na 13 samemu, a zaczynało już lać i koledzy autem czekali w Szymbarku. Nie zrezygnowałem z lenistwa, ale podsumowałem moją sytuację, uwzględniłem wiele czynników i z uwagi na wynik 1:wielu_wielu (iść:nie) zjechaliśmy do Kościerzyny. Teraz ciut żałuję, ale za ROK odbiję sobie. Nie wiem jak będzie na H29, te wiosenne to takie niepewne są!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kto ile zrobił pkt ? ( TP )

Ja doszedłem do 11 o dość przyzwoitej porze (14:42). Ażeby wrócić do Kościerzyny musieliśmy jeszcze przejść około 3 kilometrów do głównej trasy. Przechodziliśmy obok 12 ale już nam się nie chciało tam wchodzić.
Uważam iż wycofałem się w najlepszym momencie. Oczywiście zamierzałem przejść do końca ale z prędkością ok. 3 km/h niewiele bym już zdziałał. To był mój trzeci Harpagan. Średnio zaliczam 11,33 punkta, przechodząc 73,66 kilometra. Nie poddaje się jednak i będę próbował dalej. Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kto ile zrobił pkt ? ( TP )

Ja doszedłem do PK12. Już byłem na trasie do następnego punktu, ale zrezygnowałem, bo miałem już trochę dosyć... Gdybym wiedział, że całkowicie wymarznę, czekając prawie 2 godz. na autobus do Kościerzyny, poszedłbym dalej... Ogólnie "kibel", bo poprzednie dwa Harpy ukończyłem. Teraz jednak wiem, że fizycznie mogę pokonać całość trasy, ale nieporównywalnie trudniej jest wytrzymać Harpa psycho-fizycznie, tzn. nie siedzieć nikomu "na plecach", lecz przez cały czas samemu kontrolować kierunek marszu.
Wielki szacunek dla wszystkich "nawigatorów",
Łukasz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nawigatorzy i szacunek....

Japco napisał(a):

"... tzn. nie siedzieć nikomu "na plecach", lecz przez cały czas samemu kontrolować kierunek marszu. Wielki szacunek dla wszystkich "nawigatorów..."

To co mnie uderzyło w tej wypowiedzi, to to, że ktoś wkońcu docenił rolę nawigatora na trasie. To on prowadzi cała grupę i na dobrą sprawę to on ma do siebie najwieksze pretensje i poczucie winy jak coś zawali, nie wspomnę nawet o pretensjach ekipy gdy się dowiedza ,że coś poszło nie tak jak miało. Nic dziwnego, ze nawigatorzy dośc cżęsto ukrywają swoje małe błędy, bo po co słuchać... Ale do czego zmierzam....

Szedłem z młodym człowiekiem. Przeszliśy 11 PK. Dwa dni p powrocie dostałęm od neigo wiadomosć na gg z podziękowaniem za bezbłędne prowadzenie do kolejnych PK... Zwaliło mnie to z nóg. Na Harpaganie byłęm juz chyba 7 raz (miałę kilak lat przerwy) i po raz pierwszy ktoś mi podziękował za to, że dobrze nawigowałem...

Ciekawe ile osób by miało równie dobre wyniki gdyby każdy szedł indywidualnie i sam nawigował swoją trasę...

Szacunek dla ludzi, którzy wiedza co to nawigacja i umieją to docenić. Szacunek dla Ciebie P. K.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nawigatorzy i szacunek....

Mnie po H28 grupka też dziękowała za nawigowanie. Na niektórych poprzednich też się to zdarzało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nawigatorzy i szacunek....

No a mnie nigdy nic takiewgo sie nie zdarzyło.,., Dlatego byłem w takim szoku.. Hehehe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kto ile zrobił pkt ? ( TP )

Najwyższy czas poważnie zastanowić się nad przyczyną kryzysu. Jeżeli wysiadają Ci stopy, czas zmienić obuwie i skarpety oraz zabezpieczyć się przed odparzeniem. Jeżeli nie wytrzymują mięśnie - przyczyną może być źle rozłożony trening przed maratonem lub jego brak. Jeśli kryzys ok. 70-80 km objawia się ogólnym osłabieniem, zawrotami głowy itp., zastanów się, czy powodem nie jest np. odwodnienie organizmu (za mało płynów), jego wychłodzenie (brak nakrycia głowy, ochrony od wiatru), przemęczenie spowodowane brakiem snu (za krótki odpoczynek przed startem). Zastanów się, co i ile jesz i pijesz podczas marszu, ile kilogramów wkładasz sobie do plecaka, jak przygotowujesz się do startu. Zapytaj, jak to robią Ci, którzy setki przechodzą. Bo nie ma skutku bez przyczyny. Ja też nie za każdym razem dochodziłem do mety, ale zawsze dokładnie wiedziałem, dlaczego. A ponieważ człowiek uczy się na błędach, teraz popełniam ich coraz mniej. Zapewniam Cię, że do osiłków nie należę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0