1000 km w 4 dni

Witam!
Chciałbym sprawdzić swoje możliwości długodystansowe. Wpadłem na pomysł pokonania 1000 km w 4 dni.
Planuję start w niedzielę.
2007.08.12 - I etap: Gdynia - Iława - Gdynia: około 300 km
2007.08.13 - II etap: Gdynia - Kościerzyna - Trasa Runda Kaszebe - Gdynia: około 300 km
2007.08.14 - III etap: Gdynia - Słupsk - Gdynia: około 200 km
2007.08.15 - IV etap: coś się wymyśli: około 200 km
Chciałbym wyjechać każdego dnia o 6:00.
Możliwość zmiany tras etapów.
Zapraszam do jazdy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Ja robie 1000km w około 15 dni :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Bardzo ładny wynik! Wychodzi niecałe 70km dziennie. Ja niestety nie jeżdżę tyle ale chcę nadrobić co nie co w te 4 dni :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

a ja zrobiłem 600 km z Gdyni do szklarskiej w około 8h, po czym wyciągłem rower z auta i pojechałem w góry :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

majek napisał(a):

> Bardzo ładny wynik! Wychodzi niecałe 70km dziennie. Ja niestety
> nie jeżdżę tyle ale chcę nadrobić co nie co w te 4 dni :)

Mogłeś pojechać na maraton 24h, który był 4-5 sierpnia w Nowym Mieście k. Płońska. Ja tam całkiem sporo nadrobiłem w moim przebiegu rocznym :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Gratulacje drugiego miejsca
Czytalem dzisiaj w Dzienniku Bałtyckim artykuł o Tobie. Polecam lekture ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Widze Majek ze juz konczysz sezon i chcesz sie pozbyc formy;}
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Myślę, że nie odbije to się na mojej formie tak bardzo. W zeszłym roku też przejechałem znaczny dystans w nieco dłuższym czasie i czułem się bardzo dobrze. Uważam, że tym razem nie powinno być inaczej. To jak? Jedziecie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

:) Wariat i tyle:P, ale życze powodzenia bo po mojemu to wielki wyczyn:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Dzięki wielkie. Napiszę czy przejechałem tyle czy mniej, bo więcej raczej nie dam rady :) Kto się szarpnie na taki dystansik? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

kurde, niezle....
powodzenia na trasie :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

majek napisał(a):

> Witam!
> Chciałbym sprawdzić swoje możliwości długodystansowe. Wpadłem
> na pomysł pokonania 1000 km w 4 dni.
> Planuję start w niedzielę.
> 2007.08.12 - I etap: Gdynia - Iława - Gdynia: około 300 km
> 2007.08.13 - II etap: Gdynia - Kościerzyna - Trasa Runda
> Kaszebe - Gdynia: około 300 km
> 2007.08.14 - III etap: Gdynia - Słupsk - Gdynia: około 200 km
> 2007.08.15 - IV etap: coś się wymyśli: około 200 km
> Chciałbym wyjechać każdego dnia o 6:00.
> Możliwość zmiany tras etapów.
> Zapraszam do jazdy.


O rany!!! Naprawde godne podziwu:)
Ja jestem początkującą rowerzystką (niedawno kupiłam sobie nowy rowerek) i na tak długą i ambitną trasę niestety mnie nie stać,
ale mam zamiar poprawić swoje wyniki i to szybko:)
Życzę powodzenia i...kondycji!;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Moge jechac za toba na rowerze MTB :D

Bedziesz mnie zgarniał w drodze powrotnej :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

To on nie jedzie na góralu? Łeee

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

ja robię 1000 km w 2 dni .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

jedz lepiej na maraton do gluszycy na dst giga.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Majek, ale do konca sezonu to jeszcze troche.... :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Darek Sawicki wyruszy w poniedziałek wieczorem i dogoni Cię ostatniego dnia przed Gdynią. Lasem :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Na razie nie ma czego podziwiać, bo to tylko moje ambitne plany. Szkoda, że do tej pory nikt się nie pisze na taki wypad ze mną. Oprócz oczywiście Nordica i Darka Sawickiego :D Hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

sorry majek, ale ja nie mam ochoty na takie dystanse :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

nikt sie nie pisze bo wiadomo ze to jest do przejechania, ale pytanie po co rujnowac sobie forme w sierpniu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

majek napisał(a):

> Na razie nie ma czego podziwiać, bo to tylko moje ambitne
> plany. Szkoda, że do tej pory nikt się nie pisze na taki wypad
> ze mną. Oprócz oczywiście Nordica i Darka Sawickiego :D Hehe

Możesz zdradzić jaki nadłuższy dystans pokonałeś do tej pory i na jakim rowerze się wybierasz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Najdłuższy dystans jaki przejechałem to 240km na MTB w 10h z postojami po asfalcie :) Co do formy to myślę, że nie będzie aż tak padnięta :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Ps: chcę się wybrać na szosie oczywiście ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Czyli mniej więcej wiesz w co się pakujesz.

Na Twojej trasie do Iławy będą Cie bardzo często mijały TIR-y i warszawiacy, do tego od Nowego Dworu do Elbląga remontują nawierzchnię. Radzę bardzo uważać w okolicach mostu na Nogacie bo ten rejon jest bardzo wypadkowy.
Pojechałbym z Tobą ale żonka i syn nie puszczają mnie na takie wyprawy :-)

Powodzenia i uważaj na fotoradary :-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Sugeruję wyścig z Świnoujścia do Ustrzyk... 1000 w 2 dni :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Dzięki za rady! Będę jechał przez Nowy Dwór a potem przez Malbork. Wolę jechać remontowaną 7 niż zatłoczoną przez Warszawiaków 1. Myślę, że TIRów nie będzie za wiele bo to niedziela, więc ruch tranzytowy jest mniejszy niż normalnie.
Co do wyścigu to z chęcią bym pojechał, ale to już za wiele jak na mnie :)
Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

warszawiacy nie jezdza 1 tylko 7, rzuc okiem na mape jest alternatywa, ja jezdze po glownych ale chyba az taki glupi nie jestem zeby jechac 7 lub 1 w niedziele :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

No i jeszcze chce jechać drogą krajową.... Masakra po prostu. Majek ogarnij sie człowieku !! Jechał Ty kiedykolwiek drogą 1 lub 7 ? Ja rozumiem, 1000km, fajna akcja, ale krajówką ?! Tak jak Krzyżak mówi, jedź Ty do Głuszycy na Giga i ujedziesz sie równie mocno.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

jutro jedziemy furą do głuszycy, możesz usiąść na m na kole...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Jechałem już kilkakrotnie 7 i nie było aż tak źle. Jedynką jechałem tylko raz i szczerze dziękuję za taką trasę! Co do 7 to jadę nią tylko z Gdańska do Nowego Dworu a potem drogami wojewódzkimi, aż tak mnie nie pogrzało ;)
Co do Głuszycy to spoko loko, hehe niezła impreza, a przewyższenia mniami :) Może za rok?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

majek napisał(a):

> Jechałem już kilkakrotnie 7 i nie było aż tak źle. Jedynką
> jechałem tylko raz i szczerze dziękuję za taką trasę! Co do 7
> to jadę nią tylko z Gdańska do Nowego Dworu a potem drogami
> wojewódzkimi, aż tak mnie nie pogrzało ;)

z NDG do Malborka nie ma wojewódzkich ;-P tylko krajówka + dziurawce powiatowo-gminne ;-)

7-ką się jechało całkiem spoko do modernizacji - 2m pobocza, jak komuś ciągły huk i spaliny nie przeszkadza - można było sobie spokojnie jechać. Ale po modernizacji inżynierowie ruchu zaszaleli i co rusz są jakieś wynalazki kanalizujące ruch, dzięki czemu pobocze ni z tego ni z owego niknie i trzeba jechać w wąskim kanaliku. Na dokładkę po raz pierwszy na 7-ce pojawiły się zakazy ruchu rowerów, i to w dość idiotycznych miejscach - gratulacje dla panów projektantów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

popieram
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

ja proponuje rundki na obwodnicy Chylonia-Pruszcz-chylonia, zadnych swiateł nikogo nie trzeba wyprzedzac ful wypas i mozesz szybko jechac:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

Jednak byłem w Głuszycy a taki dystans walnę pod koniec sezonu :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: 1000 km w 4 dni

eeeee, liczylismy na Ciebie :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0