Batman w jednym z najlepszych wydań.
Jeśli ktoś chce się wybrać do kina na dobry film to polecam najnowszą odsłonę z serii batman
Film jest bardzo dobry, opowiada to co w sumie kazdy film o Mrocznym Rycerzu... czyli prezentuje walkę Dobra ze złem. Walkę, której początek jest nieznany, a koniec wydaje się nieosiągalny.
Ta walka w wykonaniu Batmana to nie pojedynek w białych rękawiczkach, tylko brutalne starcie, w którym budzący grozę kryminaliści sami zaczynają się bać polującego na nich w mroku mściciela.
Jest takie powiedzenie - ryba psuje się od głowy - a "głowa" miasta Gotham wręcz cuchnie... Burmistrz klamca, przekupni wąsaci policjanci, skorumpowany brzydki łysy prokurator zainteresowany bardziej przesiadywaniem w knajpie zamiast walką o Sprawiedliwość... A na to wszystko nakłada się codzienna przemoc i nagle seryjny psychopatyczny zabójca... Czy Batman jest sam w stanie z tym walczyć? A może wcale nie jest sam... Film jest mroczny. Tak w treści, jak i obrazie - dominujące barwy to czerń, czerwień i przeróżne odcienie szarości. Obrazowi towarzyszy bardzo dobrze dobrana muzyka, w tym wspaniały utwór Nirvany.
To nie jest film akcji!
Ba! Momentami film ma ambicję na kino psychologiczne, gdy pokazane są rozterki Bruce Wayne... A propos - czy to Wayne nosi maskę Batmana, czy może raczej to Batman nosi twarz Bruce'a Wayne'a? To pytanie o tożsamość. Ludzie tak często noszą maski, aż w pewnym momencie nie potrafią ich już zdjąć...bo być może to wcale nigdy nie były maski, ale to właśnie jest prawdziwa twarz...?
Udanego seansu
Ps.jedyna wada filmu - za dluuuugi, prawie 3 godziny. O pół za duzo!
11
5