Piękny film o przełamywaniu granic
To już drugi film reżyserki, który obejrzałam (wcześniej "Kwiat wiśni i czerwona fasola"). Film zachwyca obrazem, muzyką, porusza cierpieniem ludzi, żyjących w odmiennych światach: ludzi widzących i niewidomych. Przedstawia dramat młodej dziewczyny, początkującej audiodeskryptorki filmow dla niewidomych, samotnej z powodu śmierci ojca, demencji matki. Misaki stawiając swoje pierwsze kroki w świecie niewidomych, poznaje Nagase, tracącego wzrok fotografa. Znajomość okazuje się dla dwojga odmiennych ludzi trudna, lecz inspirująca, zapoczątkowuje coś ważnego i cennego w ich egzystencji, zmienia ich. Jest to, moim zdaniem, piękne kino obyczajowe, lecz nie dla każdego. Poleciłabym film osobom, które lubią się na chwilę zatrzymać w pełnej zgiełku i pośpiechu egzystencji i którym nie przeszkadza wolne tempo akcji, ale które dostrzegą walory estetyczne i kontemplacyjne filmu. Oceniam film na 8/10 punktów.
4
0