To było tak "nieco" ironicznie... każdy kto ma choć trochę oleju w głowie wie, że to nie jest prosta sprawa.
Ale może w Baninie mieszka już dość dużo bogaczy, którzy za świeży chleb kupiony w sklepie po 3 zł są w stanie zapłacić 15 zł jeśli dostaną go pod drzwi.
Co do PUP i dofinansowania, to jedno przerabiałem, inne biznesplany opiniowałem i poprawiałem. Kompletnie bez kasy nie da się tego zrobić, bo np. PUP nie da na zakup auta, ale da się tak ustawić, żeby kupić coś innego potrzebnego "do domu", a domowe przeznaczyć na auto. Minusem jest płacenie ZUSu, ale to się da ogarnąć, bo jest obniżony.
0
0