Co na szyję?

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Dziewczyny co zakładacie na szyję? kwiatki? koraliki? wstążki? kolie? a moze coś innego?
A co pasuje do białej sukni z głębokim dekoldem na szerokich ramiączkach?
Pozdrowienia dla wszytskich przyszłych panien młodych ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

już mam kupione perełki - blisko szyji pełno maleńkich perełek, świetnie wyglądają :) podobały mi się też różne kolie z bursztynami, ale ze względu na brak funduszy wybrałam perełki i także jestem bardzo zadowolona :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Klaudia gdzie kupiłas takie perełki i jak mocno są drogie??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

w alfa centrum jest taki sklep na dole na przeciwko ruchomych schodów Bijou Brigitte - czasami można tam coś ciekawego znaleźć w stosownej cenie - moje kosztowały 69 zł, są tam różne kolie i koraliki i spory wybór...nie jest to na pewno Yes czy Apart, ale czy to ważne...i tak przed ślubem ponosimy tak wielkie koszty, że czasami trzeba gdzieś przyciąć, aby gdzie indziej poszerzyć...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

DZIEWCZYNY!!!!
perły na slubie to nieszczescie < podobno>

ja bede miec zloty łancuszek...ale jeszcze sie zastanawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

:)) zupełnie nie wierzę w przesądy: miesiąc nie ma r, Narzeczony widział sukienkę, mam pierścionek zaręczynowy z perłą, perły będę miała na ślubie :)), a i tak najważniejsza jest łączaca dwojga ludzi miłość :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

i tak trzymaj Klaudia, az miło się czyta.... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Racja :( niestety przesąd się sprawdza, że perły pecha i nieszczęście przynoszą. Dwie moje koleżanki perły mialy na ślubie (na szyi) lecz u jednej po 4 latach a drugiej po 3 latach małżeństwo dobiegło końca niestety. Tak więc odradzam PERŁY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

ja uważam, że pan młody nie powinien widzieć sukni, ale nie dlatego, że taki jest właśnie przesąd i że to niby przynosi pecha, ale dlatego, że potem to nie zrobi na nim takiego wrażenia jakby ją zobaczył 1 raz

ja uczestnczyłam w kupowaniu sukni koleżanki, widziałam suknię wiele razy na wielu przymaiarkach i w dniu ślubu nie zrobiła na mnie już takiego wrażenia, bo było to coś znanego
a tym bardziej na facecie nie zrobi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

A ja uważam, że mój Narzeczony ma idealny gust i razem wybieraliśmy w salonach suknię - była to niesamowita zabawa, widział ich na mnie tysiące, pewnie już teraz nawet dokładnie nie pamięta którą wybraliśmy, a do ślubu jeszcze prawie poł roku, więc wogóle zapomni i jestem pewna, że zrobię na nich niesamowite wrażenie, bo to ta suknia, która mu się najbardziej podobała, a prócz tego będę miała zrobione włoski, makijaż, perły :) hihi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Klaudia, popieram Ciebie i Twojego narzeczonego w 100%, ja tez wybierałam sukienkę razem z moim ukochanym, on poprostu zaakceptował mój wybór, a na ślubie i tak zrobię na nim wrażenie (chociaż biorąc ślub nie wrażenie jest najważniejsze, ale zupełnie coś innego), bo dla niego sukienka to sukienka, czasami nie odróżnia sukienki od spódnicy ;)) a wiadomo, makijaż, fryzurka, kwiaty, suknia, welon, to wszystko razem robi wrażenie, a nie sama suknia, a ślub mamy w maju - bez "R" ;)) i też chyba zdecyduje sie na delikatne perelki wokół szyji ;) pozdrawiam i życzę dużo szczęścia ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

a ja mojemy przyszłemu mezowi pokazałam zdjecia tych sukienek ktore m isie podobakly...oczywiscie stwierdzil ze w kazdej bede pieknie wygladac...wiec ja wybrałam...a jemu tez sie spodobala..ale zobaczy mnie w niej dopiero w dniu slubu....wiec to takie 2 w 1
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Też uważam, że Pan Młody nie powinien widzieć sukienki przed ślubem ale nie ze względu na przesądy lecz aby po prostu olśnić przyszlego Męża w tym jedynym dniu kreacją w ogóle zaskoczyć go aby aż mu dech mu zaparło gdy zobaczy swoją przyszłą Żoneczkę w cudnej sukni!!!
Poza tym uważam, że do kobiety należy wybór sukienki. Oczwywiście wraz ze świadkową, koleżanką, mamą można przymierzać, chodzić po salonach sukien ślubnych itp. ale nie z facetem ......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

a czemu nie z facetem ?? to jest jawna dyskryminacja hihihi, a to właśnie jemu mamy sie podobać najbardziej, więc powinien mieć prawo 'głosu" ;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Jest to po prostu moje zdanie bo mam takie marzenie że własnie to jemu mam się spodobać najbardziej ale i ma mnie zobaczyć po raz pierwszy tego dnia.
Może uważam tak dlatego że po prostu (i tu pewnie się na mnie obrazisz) kupno sukienki to typowe babskie zajęcie i nie wyobrażam sobie aby mój facet "łaził" ze mną po salonach ślubnych.
Uważam również, że analogiczna sytuacja jest taka, że to jest podobnie jak byś zabrała swego faceta na wieczór panieński, bo przecież z własnym mężczyzną (rzecz zrozumiała) bawisz się najlepiej. Zakup sukni ślubnej z przyszłym mężem to jest podobna sytuacja!
Ale nie kłóćmy się bo każdy ma swoje zdanie i każdy (z)robi tak jak uważa. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

ech.......ja się nie kłócę, oczywiście, że każdy ma prawo do swojego zdania, i ja Ciebie w zupełności rozumiem, ja swojego faceta oczywiście, że nie ciągałam po salonach, jak już wybrałam ta jedyną to jak już chciałam się decydować to go zabrałam ze sobą, żeby zapłacił, hihihi ;)
no a przy okazji zobaczył i tyle ;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

ja jestem tego samego zdania i mój narzeczony zobaczy mnie dopiero w dniu ślubu! A teraz pokazuję mu od czasu do czasu jakie sukienki mi się podobają i sprawdzam czy jemu też... ;o)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Presądy się sprawdzają jeśli mocno w nie wierzymy. Jeśli chodzi o slub to jest ich naprawdę bardzo dużo (nie można się wracać z drogi do kościoła, panna młoda nie może się odwracać przed ołtarzem, nie można mieć nic różowego na sobie itp.......) Ja tez miałam na swoim ślubie perły. Mama mi odradzała żebym ich nie zakładała tak bardzo, że aż poszperałam trochę aby się coś na ten temat dowiedźieć. Otóż oznaczają one podobno łzy. Natomiast tylko te prawdziwe a nie koraliki pomalowane na biało ( tak jak przypuszczam większość z was takie posiada). Oraz przynoszą pecha jeśli je dostaniemy w podarunku, a nie jak same sobie kupimy. Dlatego nie wierzę w ten przesąd i miałam takie koraliki na szyi w dniu swojego ślubu.Gdybym miała przejmować się tymi wszystkimi przesądami to w ogóle za mąż bym nie wyszła. Pozdrawiam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

I tak 3macjie Kochane :) ja też mam "pomalowane" koralki :)poza tym na palcu mam podarowaną prawdziwą perełkę i jak dotąd jeszcze ani razu nie płakałam :) może jestem wyjątkiem od reguły :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

a dla wszystkich, co w żadne przesądy nie wierzą znalazłam śliczniutkie ozdóbki :) tak mi się niektóre podobają, że może jeszcze pooszperam w sklepach za czymś takim na zmianę
image
image
image
image
image
image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Też uważam, że Pan Młody nie powinien widzieć sukienki przed ślubem ale nie ze względu na przesądy lecz aby po prostu olśnić przyszlego Męża w tym jedynym dniu kreacją w ogóle zaskoczyć go aby aż mu dech mu zaparło gdy zobaczy swoją przyszłą Żoneczkę w cudnej sukni!!!
Poza tym uważam, że do kobiety należy wybór sukienki. Oczwywiście wraz ze świadkową, koleżanką, mamą można przymierzać, chodzić po salonach sukien ślubnych itp. ale nie z facetem ......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

....w 100 %, facet i chodzenie po salonach za suknią ślubną----->toż to jakiś żart ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

UWAZAM ŻE TO NIC ZŁEGO ANI DZIWNEGO ZE WYBRAŁAS SUKNIE Z NARZECZONYM. Moj co prawda nie widział i nie wybierał ze mną, bo chce mu zrobić niespodziankę, ale wiem ze ma dobry gust i chętnie pomógłby mi w wyborze.

Buzka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

nie, no nie zrzucaj winy za nieudane malzenstwa na perły :-)
poza tym jesli juz wierzymy w przesady - ponoc "pecha" przynosza tylko te prawdziwe, nie z malzy hodowlanych - a takiche perel jest najwiecej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Perełki? Przynoszą nieszczęście i łzy.Zastanów się nad tym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Dziewczyny przestance być takie zabobonne, i nie straszcie innych! bizuteia to bizuteria a jk bedziesz męża zamęczać swoimi zabobonami to własnie Twoje łzy beda spływały ci po policzku a nie wesołeś i szceśliwej dziewczyny która lubi perły
Pozdrawiam was wszystkie kochane kobietki, i błagam dajcie spokój z zabobonami gala napisał(a):

> Perełki? Przynoszą nieszczęście i łzy.Zastanów się nad tym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

a co powiecie na to aby na szyji mieć szarfę taką przewieszoną i zwisającą z tyłu na plecach a z przodu tworzącą taką obróżkę ewentualnie ozdobioną jakimis kamykami ????
I czy pasuje to według Was do sukni z gorsetem na szerokich ramiączkach?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Witaj!
Jeśli już obróżka to raczej wąska,skoro ramiączka sukni są szerokie.Najeażniejsze żeby nie było przesytu. A może jakaś obróżka z koronki? Ja miałam właśnie taką,też wysadzana była cyrkoniami.Koronka wygląda bardzo delikatnie na szyi,więc nie będzie "gryzła się" z szerokomi ramiączkami sukienki.
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Gula jestes cudowana! ja mam gorset haftowany w kwaituszki takie małe delikatne wiec taka obróżla z koronki super by pasowała, powiedz gdzie taka mozna kupić ( cyrkonie tez bedą pasowały bo mam naszyte na te kwiatki na gorsecie)

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

a koronka nie gryzie...
naprawde jest wygodna????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Meg,

Ja mam 174:)
Na szyi mlecznorózowe małe perełki.
Ta suknia pasuje idelanie do dużego biustu. Na początku martwiłam się, żeby pasowała bo Pani z Bydgoszczy powiedziała, ze jest na jkaieś 80 w biuscie a ja mam 98!, ale poniewaz wszystko wyszlo jakos tak dookola biust wygląda super, a zapina się z tylu na dole (gołe pelcy), więc z wymiarem pod biustem nie było problemu.
Kupiłam 40 francuskie.

To i tak jest bardzo oryginalna sukienka, mało popularna.
Ciesze sie, ze wole komus sie podoba, a problemu jak z Racine nie bedzie (co druga taka ma i jeszcze sie cieszy:)


Daj znac czy kupilas:))))
Koniecznie
pozdrawiam
mila
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Witaj!
Cieszę się że Ci pomogłam.Swój naszyjniczek kupiłam w salonie sukien Farage w Gdyni na Władysława IV.Kupowałam tam sukienkę i wiem że była możliwość żeby zamówić taką obrożę jaką się chce-grubość,ilość cekinów itd.Panie szyją to na miejscu-jeśli nie mają akurat takiej jaką byś chciała.
Co do użyteczności to koronka jest absolutnie niegryząca.
polecam i pozdrawiam!Udanych poszukiwań!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re:

A co ładniej wyglada do białej sukni na szerokich ramiączkach z dekoldem : skromny łańcuszek z wisiorkiem czy białe (sztuczne) perłki??? czy może obroża z cyrkoniami???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co na szyję?

Hej Dziewczyny,
mam sukienke dwuczesciowa, spodnica gladka a gorset z 1 ramiaczkiem na szyje. Kolor ecri. Jak myslicie co do tego pasuje? Wydaje mi sie ze jesli ramiaczko jest na szyje to zadna kolia okragla nie pasuje, ze trzeba by zalozyc jakis lancuszek z wisiorkiem. Co Wy na to? Serdecznie pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0