Czy się wybrać ?
Hej,
Mam pytanie do doświadczonych imprezami rowerowymi bikerów.
Najpierw rozwinięcie:
Otóż sam jestem rowerzystą (rower górski AUTHOR) który raczej robi więcej kilometrów i w dobrym tempie aniżeli przeciętna - tzn. np.84km asfaltem w czasie 2h 54min co uważam za całkiem przyzwoitą prędkość. Takie traski robię mniej więcej raz w tygodniu oprócz tego w ciągu tygodnia krótsze np.30km dziennie również w terenie leśnym. W lesie staram się również nie jeździć spokojnie, chociaż brakuje mi porównania na temat kondycji bo nigdy w zawodach udziału nie brałem.
Wybieram się na MTB Witomino w najbliższą sobotę i tym samym pomimo tego iż decyzje już podjąłem mam pytanie:
1. czy jest sens brania udziału osoby bez typowego treningu tylko z normalnym lecz szybkimi jazdami ?
2. mam kask ale powiem ze innych typowo kolarskich ubrań nie - czy będę zwracał na siebie uwagę jako tzw. kosmita ?
Jednocześnie chciałbym powiedzieć, że nie nastawiam się na super miejsce bo tego nie dokonam. No oby nie być ostatnim. Z drugiej strony wierzę w swoje nogi a zmęczenie takie że ochota na rzyganie bierze też nie jest mi obce.
Jak myslicie doświadczeni bikerzy - jest sens startu ? Dzięki - Wasz mało doświadczony kumpel.
Mam pytanie do doświadczonych imprezami rowerowymi bikerów.
Najpierw rozwinięcie:
Otóż sam jestem rowerzystą (rower górski AUTHOR) który raczej robi więcej kilometrów i w dobrym tempie aniżeli przeciętna - tzn. np.84km asfaltem w czasie 2h 54min co uważam za całkiem przyzwoitą prędkość. Takie traski robię mniej więcej raz w tygodniu oprócz tego w ciągu tygodnia krótsze np.30km dziennie również w terenie leśnym. W lesie staram się również nie jeździć spokojnie, chociaż brakuje mi porównania na temat kondycji bo nigdy w zawodach udziału nie brałem.
Wybieram się na MTB Witomino w najbliższą sobotę i tym samym pomimo tego iż decyzje już podjąłem mam pytanie:
1. czy jest sens brania udziału osoby bez typowego treningu tylko z normalnym lecz szybkimi jazdami ?
2. mam kask ale powiem ze innych typowo kolarskich ubrań nie - czy będę zwracał na siebie uwagę jako tzw. kosmita ?
Jednocześnie chciałbym powiedzieć, że nie nastawiam się na super miejsce bo tego nie dokonam. No oby nie być ostatnim. Z drugiej strony wierzę w swoje nogi a zmęczenie takie że ochota na rzyganie bierze też nie jest mi obce.
Jak myslicie doświadczeni bikerzy - jest sens startu ? Dzięki - Wasz mało doświadczony kumpel.

