Najgorszy film w jakim wystapil Mel Gibson
Niestety ta recenzja nie bedzie pozytywna... FILM JEST BEZNADZIEJNY. Pewnym ostrzezeniem powinno byc to, ze Get Gringo nie byl w USA wyswietlany w kinach... tylko wypuszczony do tzw. VOD - Video On Demand - a wiec mozna sobie to "cudo" obejrzec tylko w telewizorze jak sie zaplaci... i wlasnie poziom filmu jest odpowiedni do tego typu rozrywki... Film jest nuuuuuudny, plytki, malo zabawny (zaledwie kilka momentow) i przeznaczony chyba glownie dla klasy pracujacej w USA pochodzenia latynoskiego - jakies 40% dialogow jest po hiszpansku. Co zabawne moja Zona zasnela na filmie... a ja dwa razy tez przysnalem! Po prostu film jest naprawde nudny. Szkoda, ale wyglada na to, ze Mel Gibson sie skonczyl.... Jezeli oczekujesz dobrej zabawy - ten film nie jest dla Ciebie, jezeli oczekujesz dobrego filmu sensacyjnego - ten film nie jest dla Ciebie, jezeli oczekujesz Mela Gibsona w dobrej kondycji - to ten film tez nie jest dla Ciebie... Dla kogo wiec jest? NIe wiem. Moze dla kogos kto sie lubi nudzic i ogladac film, gdzie graja meksykanscy aktorzy, akcje dzieje sie praktycznie tylko w wiezieniu (budzet filmu to zaledwie 20 mln dolarow - i te taniosc widac wszedzie...), dialogi sa nudne jak flaki z olejem, a akcja kuleje, zas sama fabula jest po prostu idiotyczna... Szkoda, bo mogliby to zrobic duzo lepiej. NIE POLECAM.
2
3