Dusihumor
Po przeczytaniu tych 3 pozytywnych opinii zabrałem żonę, żeby się pośmiać. I nic. Jedyna śmieszna scena to ten 12min koncert. Reszta to męka oglądania ochydnego faceta z mega irytującą chorobą psychiczną, bo inaczej tego nie można nazwać. Mamy potworny niesmak po tym filmie i na twarzach wielu widzów widać było pytanie co się stało z francuskim kinem?
Zawiodłem się na całej linii. Temat sknerstwa tak przejaskrawiony, że aż wzbudza agresję i walkę samego ze sobą, żeby pozostać w kinie do końca seansu.
10
14