Film dobry ale przesłodzony
Udało się w filmie stworzyć bardzo przyjemny klimat, Maciej Stuhr jest świetnie ubrany, tak samo Natalia Rybicka (wszyscy zresztą są bardzo eleganccy), jadają w restauracjach, jeżdżą Bentelyami, chadzają na spacery i wszyscy - od milicjanta po lekarza - grają i śpiewają swing.... Naprawdę?? Naprawdę tak wtedy było?? Jakoś trudno mi uwierzyć w tę wizję, która pasuje, owszem, ale raczej do Nowego Jorku niż Ciechocinka 58'. Ale zapewne nie o to tutaj chodziło.
Drewniane dialogi i końskie zaloty dwojga głównych bohaterów są niestety odstręczające. Pani Rybicka również nie wzbudza entuzjazmu w głównej roli. Natomiast plejada świetnych aktorów w rolach drugoplanowych nadrabia zaległości - Pszoniak mistrz, Dymna petarda, Zborowski daje radę i to głównie oni unoszą ten film.
Ostatecznie film udany i przyjemny, ale stanowczo za bardzo polukrowany jak na tamte realia co jednak pozostawia nieco mdławy posmak.
6
36