... a może jednak wcale nie taki zły
Sztuka powinna oddziaływać na uczucia odbiorcy. Patrząc na obraz surrealistyczny albo abstrakcyjny trudno doszukiwać się treści a jednak emocje i odczucia towarzyszące jego przeżywaniu mogą być niesamowite. Podobnie jest z tym filmem, rozmycia scen i muzyka ( a czasami jej brak lub szumy) tworzą jedność doskonale oddając uczucia towarzyszące głównym bohaterom: bezsilność, depresja, miotanie się w rzeczywistości na którą nie mamy wpływu. W takich momentach sceny się dłużą a czas zwalnia - i tak ma być . Zgadzam się jedynie co do braku powiązania wątków dwóch wiodących postaci. Mgła, w której się spotykają i która ich spowija jest symboliczna ale to trochę za mało. Za to, że film świetnie pokazuje jak małym jest człowiek wobec pędzącej cywilizacji i jak mało może należy mu się przynajmniej mocna 8/10. Polecam.
0
0