Bardzo dobry film - brawo płk. Kukliński!
Film obejrzalem wczoraj w kinie na pierwszym seansie. Tym bardziej mnie ciekawil, ze płk Kuklińskiego spotkałem przypadkowo osobiscie.... zderzylem sie z nim w drzwiach na Wydziale Historycznym UG (wtedy ten wydzial inaczej sie nazywal) kilka(a moze juz kilkanascie?) lat temu, kiedy wychodzil on ze spotkania ze studentami. Wracajac jednak do filmu to film oglada sie bardzo dobrze, widac wyraznie, ze warsztat rezyserski Pasikowskiego rozwinal sie w dobrym kierunku. Nie ma praktycznie w filmie scen sztucznych, moze poza sluchaniem przez oficerow Ludowego Wojska Polskiego radia z gazika oraz uderzenia glownego bohatera w twarz przez jego zone, co jakos dziwnie sztucznie wyszlo, teatralnie. Sam film ma bardzo dobra fabule - kilka intrygujacych zwrotow akcji, dobra muzyke i czasem swietny dowcip (polecam tekst o psach czarnego kierowcy z ambasady do wschodnioniemieckiego pogranicznika o fizjonomii gestapowca). Ja jako osoba zyjaca w PRL zdaje sobie sprawe jak wygladaly relacje miedzy Ludowym Wojskiem Polskim a Armia Czerwona. Ludowe Wojsko Polskie (LWP) bylo polskie tylko z nazwy. Pułkownik Kukliński to wspaniały bohater, ktory zdajac sobie sprawe z tego, co moze go spotkac (spalenie zywcem - tak kgb ukaralo wysoko postawionego zdrajce w szeregach sowieckich, i trudno sadzic, ze Kuklinski zostalby potraktowany lagodniej, zwlaszcza ze dostarczyl Amerykanom o wiele wazniejszych informacji) z codziennym narazeniem zycia swojego i calej swojej rodziny z powodow ideologicznych pomagal Wolnemu Swiatu pokonac koszmarne totalitarne panstwo jakim byl Zwiazaek Radziecki. Kuklinski zaplacil straszna cene za pomoc w pokonaniu Sowietow - jego dwaj synowie zgineli w dziwnych okolicznosciach, sowieckie (a obecnie rosyjskie) sluzby specjalne nie zapominaja... Naprawde warto wybrac sie na ten film - z jednej strony zapewnie dobra rozrywke, a z drugiej - zwlaszcza mlodszemu pokoleniu - pozwala zrozumiec jaka byla rola wladz i wojska w Polsce Ludowej wzgledem ZSRR. Zadziwiaja mnie ludzie nazywajacy Kuklinskiego zdrajca... zdrajca czego???? totalitarnego koszmarnego kraju jakim byl Zwiazek Radziecki i jego satelickiej kolonii PRL - Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej??? PRL z wolna Polska nie miala nic wspolnego. Warto o tym pamietac. Poza tym warto dyskutowac o filmie przede wszystkim, a tutaj wypowiadaja sie chyba glownie ludzie, ktorzy tego filmu nie widzieli. A wiec - wybierzcie sie do kina na Jacka Stronga - to dobry film o dobrym czlowieku.
Ah na koniec jedna wada filmu - jak to w kazdym filmie Wladyslawa Pasikowskiego - wszyscy pala papierosy, przez caly czas, wszedzie... ciagle jakas paczka papierosow przewija sie na ekranie... Fuj. Ile mozna promowac wlasny nalog...
123
11