Jak to jest
no jak to jest,
a właściwie jak to nazwać, że idziesz
nagle spotykasz zupełnie obcego człowieka
prawie się z nim zderzasz w przejściu,
otwierasz mu drzwi a on mówi jakby na przestrzał Cię znał:
-" spotykamy się w tym samym miejscu i czasie"
I nie mijają dwie minuty i pijecie razem piwo rozmawiając nieustannie przez 2 godziny.
Miałem tak przed chwilą.
Czy ktoś wie jak to nazwać?
Co to właściwie jest?
Czy ktoś wie?
Niech napisze mi, jeśli wie.
Manson napisał kiedyś, że dawniej w knajpie z gościem za plecami miałeś milion tematów, a z tymi lalusiami z pubów już tego nie ma.
I choć rację miał to w ludzi jeszcze można uwierzyć, jeszcze kilka wilków jest.
a właściwie jak to nazwać, że idziesz
nagle spotykasz zupełnie obcego człowieka
prawie się z nim zderzasz w przejściu,
otwierasz mu drzwi a on mówi jakby na przestrzał Cię znał:
-" spotykamy się w tym samym miejscu i czasie"
I nie mijają dwie minuty i pijecie razem piwo rozmawiając nieustannie przez 2 godziny.
Miałem tak przed chwilą.
Czy ktoś wie jak to nazwać?
Co to właściwie jest?
Czy ktoś wie?
Niech napisze mi, jeśli wie.
Manson napisał kiedyś, że dawniej w knajpie z gościem za plecami miałeś milion tematów, a z tymi lalusiami z pubów już tego nie ma.
I choć rację miał to w ludzi jeszcze można uwierzyć, jeszcze kilka wilków jest.

