szkoda
Kiepski, przewidywalny scenariusz: Niemcy przedstawieni jako źli, Anglicy cyniczni i głupi, Polacy odważni, rozumni, heroiczni. Właściwie nie bardzo wiem o czym był ten film: o Janie Nowaku Jeziorańskim, czy o decyzji o podjęciu walki w Powstaniu Warszawskim? Raczej materiał propagandowy do nauki "właściwej" wersji historii. Ani słowa o roli jaką Jeziorański odegrał dla Polski na emigracji, kierowaniu Radiem Wolna Europa, życiu pod ciągłą inwigilacją i zastraszeniem, roli we wstąpieniu Polski do UE i NATO, Nic o jego wspaniałej żonie, łączniczce z Powstania, która towarzyszyła mu i wspierała go przez całe życie. Szkoda. Duże pieniądze i zaangażowanie sztabu zdolnych aktorów zupełnie zmarnowane.
22
12