Re: Lingeria- nie polecam
No wlasnie ciagle poszukiwanie pracownikow to ich specjalnosc... I to nie dlatego, ze ktos sie nie nadawal, tylko kazdy sam odchodzi, jak tylko zorientuje sie co to za beznadziejna firma.Wiem cos o tym, bo pracowalam tam dosc dlugo. Wszystko co jest tu napisane to prawda, ale moim zdaniem zbyt delikatnie ujeta.
Obiecuja rozne rzeczy, mowia, ze praca jest w Gdyni a pozniej okazuje sie, ze musisz jezdzic do Gdanska,bo w tamtym salonie jestes teraz bardziej potrzebna. nie masz nic do gadania, bo przeciez pracujesz na umowe zlecenie...
Wymagania co do wygladu wygorowane, zwlaszcza, ze placa marnie. Gdy czytalam komus dokladny opis zajmujacy cala kartke, jak dokladnie masz wygladac w pracy, to kazdy sie smial. Usta pomalowane kryjaca pomadke, paznokcie pomalowane kryjacym lakierem, roz na policzkach lub cien wymiennie, pare kolorow w ktore mozesz sie ubierac, tylko czarny, szary, bialy, granat i gustowny dodatek w postaci np. Apaszki. To tylko pare punktow...jesli nie masz wystarczajaco tapety na twarzy albo twoje wlosy nie sa starannie ulozone od razu masz punkty minusowe w specjalnie utworzonej do kontroli pracownikow tabeli. Praca w sklepie a zasady jak w korporacji. Rozmiarowke musisz znac na pamiec i pszesz testy. Poza tym ciagla kontrola czy aby na pewno uzylas odpowiedniego slowa obslugujac klientke, zero luzu i te falszywe usmieszki menagerki, mowiacej ze jestes swietna a pozniej i tak sie doczepi do tego ze masz bezowe buty albo ze uzylas slowa fajnie, bo przeciez jest zbyt malo ekskluzywne.
Mysle, ze nie ma osoby,ktora tampracowala lub pracuje i by sie z tym nie zgodzila.
18
0