Cytrusy
Obraz trochę inny niż ostatnio się serwuje dookoła. Nie jest zarzewiem podziału, przeciwnie, łączy ludzi. Podziały nie wytrzymują próby ze zwykłym człowieczeństwem.
Podkreśla bycie przede wszystkim człowiekiem, bratem dla drugiego. Temat przewijał się już w historii kina, jednak warto obejrzeć ten film i przypomnieć sobie w tej spokojnej opowieści bezsens wojny, każdej wojny. Film wskrzesza postać autorytetu. Jest nim Ivo. Obydwaj przeciwnicy traktują jego słowa niczym pewne sacrum. Słowo jest sprawą honorową. W tle słychać piękną muzykę:Niaz Diasamidze - Mandariinid
9
0