Re: Maraton MTB Trophy 2008
Cześć!
Właśnie przyjechałem z koszulką FINISHERa z Trophy. Zająłem 100 miejsce w M3 i 227 w Open. Jechałem prawie 25 godzin, z czego ponad 8 drugiego najcięższego dnia. Przeczytałem relację na stronie GERu, przeczytałem opinie na tym forum i postanowiłem dorzucić swoje 3 grosze jako uczestnik. Na start zostałem namówiony w ostatniej chwili i pojechałem za kolegę z Bydgoszczy. Przed wyjazdem pytałem się znajomych (dzięki za nastawienie i cierpliwość dla chłopaków z Treka) jak tam jest, bo nigdy wcześniej w Beskidach nie byłem, obejrzałem film z zeszłego roku, pogadałem z ludźmi którzy rok temu na Wielkiej Raczy zostawili klocki aby odpowiednio się na ten wyścig nastawić. Patrzyłem w prognozy, czytałem forum i doskonale wiedziałem, że jadę do rowerowego piekła. I wszystko czego się spodziewałem było, a nawet więcej. Przez pierwsze dwa dni pchałem rower jak 100 osób wokół mnie w błocku po osie,w padającym gradzie, w strumieniach błota lecących ze szczytów, po kamieniach i śliskich korzeniach ale doskonale wiedziałem że tak tam będzie. Dlatego zacisnąłem zęby i pchałem... pchałem... i moja cierpliwość została wynagrodzona, piękny rowerowy 3 i 4 dzień. Tak jak reklamuje to p.Golonko ESENCJA MTB!!
0
0