Polecam, bo daje do myślenia...
W filmie jest scena, która chwyta za serce - dziecięcy rysunek wyjęty z szuflady... Przypomnienie beztroskiego czasu wspólnych zabaw, marzeń i snucia planów na przyszłość. Gdy przychodzi dorosłość i dopada nas tzw. proza życia, wiele się zmienia i już nie na wszystko jesteśmy gotowi... Nie będę spoilerować, ale film jest wart zobaczenia, chociaż mogę nie być obiektywna, bo uwielbiam Dolana.
2
0