Re: Mikołaj :-(
~Pozdrawiam
(10 lat temu)
Nie do końca rozumiem (np. przyglądając ogłoszenia osób proszących o pomoc), dlaczego tak istotne są rzeczy materialne (słodycze, zabawki itp.). Gdybym nie miała to na spokojnie wytłumaczyłabym dziecku, dlaczego nie otrzyma prezentu oraz co jest najważniejsze w życiu i jak to napisała jedna z osób wyżej, spędziłabym z dzieckiem przemiłe chwile, które będą o wiele więcej warte niż zabawki. Oczywiście rozumiem, że każdy rodzic pragnie dać dziecku prezent, ale nie zawsze można. Podobnie nie rozumiem osób, które proszą o rzeczy (np. buty dla nastolatki w cenie 550 zł), za których wartość można zakupić rodzinie prawdziwie potrzebującej, jedzenie na cały m-c... No, ale każdy ma prawo do własnego postrzegania. Nas stać na upominki, ale zdecydowaliśmy rodzinnie, że nie kupujemy sobie żadnych prezentów - składamy się na zakupy spożywcze i wszystko, z czego wspólnie skorzystamy, ale nic sobie nie kupujemy. Za to prezenty robimy innym osobom, potrzebującym.
4
0