Miłość...., ale nie w tym filmie
~benchpress
(12 lat temu)
Poszedłem na film o Miłości. Przed seansem czytałem,
że prawdopodobnie o największej miłości w historii kina. I reżyser i znani aktorzy byli kolejną zachętą do oglądania.
Oglądnąłem z zaciekawieniem.
W tym filmie miłości nie zauważyłem.
Była lojalność, było poświęcenie, które doszło do ostatecznej bariery, była bezgraniczna cierpliwość, jako konsewkwencja wielu wspólnych lat.
Te elementy życia są częścią tego, co nazywamy miłością, ale nie ograniczają tego pojęcia.
To była smutna opowieść o granicach wytrzymałości psychicznej i fizycznej.
I o tym, co dla większości z nas jest nieuniknione.
To nie jest film dla starszych ludzi.
I na pewno nie o miłości.
6
8