RELACJA Z 30 KWIETNAI:)
Cześć przyszłe i obecne mężatki!!!!!
W końcu mam chwilę żeby coś napisać o tym co działo się 30 kwietnia:)
Tak więć: pogody chyba zamówiona (tylko nie wiem przez kogo:), zero stresu (ale to zasługa 3 tygodniowej kuracji Kalmsem), goście i cała reszta super!!
Piątek wieczór luzik, zasnęłam jak niemowle wykończona intensywnymi przygotowaniami.
Sobota upłynęła spokojnie wszystko odbyło się o czasie bez żadnych niespodzianek. Lekki stresik miałam tylko gdy czekałam na Mężą:)
Droga do kościoła - niezapomniana, ludzie machali i trąbili (a co będe młówiła same zobaczycie).
W kościele uroniłam łezkę gdy ksiądz ogłosił ze jestesmy już mężęm i żoną i że można KLASKAĆ!!!!!Mówię wam co za przeżycie, pierwszy raz się z tym spotkałam na ślubie!!!!
Cała reszta super: życzenia, kwiaty (nigdy w życiu tylu nie dostałam), pierwszy taniec i cał impreza do 4 nad ranem:)
Na koniec powiem tylko że ZAZDROSZCZĘ WAM ŻE TO WSZYSTKO JESZCZE PRZED WAMI!!!!!!!!!!!
Pozdrowionka i trzymajcie się przyszłe i obecne Mężatki:):):)
W końcu mam chwilę żeby coś napisać o tym co działo się 30 kwietnia:)
Tak więć: pogody chyba zamówiona (tylko nie wiem przez kogo:), zero stresu (ale to zasługa 3 tygodniowej kuracji Kalmsem), goście i cała reszta super!!
Piątek wieczór luzik, zasnęłam jak niemowle wykończona intensywnymi przygotowaniami.
Sobota upłynęła spokojnie wszystko odbyło się o czasie bez żadnych niespodzianek. Lekki stresik miałam tylko gdy czekałam na Mężą:)
Droga do kościoła - niezapomniana, ludzie machali i trąbili (a co będe młówiła same zobaczycie).
W kościele uroniłam łezkę gdy ksiądz ogłosił ze jestesmy już mężęm i żoną i że można KLASKAĆ!!!!!Mówię wam co za przeżycie, pierwszy raz się z tym spotkałam na ślubie!!!!
Cała reszta super: życzenia, kwiaty (nigdy w życiu tylu nie dostałam), pierwszy taniec i cał impreza do 4 nad ranem:)
Na koniec powiem tylko że ZAZDROSZCZĘ WAM ŻE TO WSZYSTKO JESZCZE PRZED WAMI!!!!!!!!!!!
Pozdrowionka i trzymajcie się przyszłe i obecne Mężatki:):):)

