Ręce opadają!!!

Jadę sobie jedną z Sopockich ścieżek rowerowych a przede mną idą dwie Panie: jedna z psami po właściwej stronie chodnika, druga z wózkiem po ścieżce rowerowej. Pani z psami widząc mnie mówi do koleżanki: "uważaj idziesz po ścieżce"... na to koleżanka z wózkiem odpowiada: "a którędy mam iść?"... poczym mijam obie Panie i słyszę: "o! rower też jedzie po ścieżce" - rzekła Pani z wózkiem... Ręce opadają!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

a fajne byly ?
bo jesli tak, to trzeba bylo zastosowac manew jady na tylnim kole :)
raz to probowalem, gdy 2 piekne niewiasty przechodzily obok i walnalem na plecy jak długi :)...tego nie bylo w planie, ale o dziwo przynioslo to niespodziewany effect w postaci:
"nic sie panu nie stało ?, moze jakos pomoc, jestem pielegniarka, prosze pokazac plecy" :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

Barry napisał(a):

> Jadę sobie jedną z Sopockich ścieżek rowerowych a przede mną
> idą dwie Panie: jedna z psami po właściwej stronie chodnika,

Czyli jechałeś jedną z dwóch Sopockich ścieżek :-)
Wózek jest pojazdem kołowym napędzanym siłą ludzkich mięśni, gdzie dwa koła przypadają na jedną osobę :-)
Pamiętajmy też że rowerzysta z małym dzieckiem ma prawo jeździć po chodniku więc powiedzmy, że to był mały rewanż.

Miło słyszeć że właściciele psów są tacy praworządni ale dopóki nie zaczną sprzątać po swoich pupilach są umnie na przegranej pozycji. Mijałem już ich miny na ścieżkach i to dopiero jest problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

inny napisał(a):

> Mijałem już ich miny na ścieżkach i to dopiero jest
> problem.

o jejku, to faktycznie taaki problem, ze strach normalnie..feeeee :-)
nie bedz taki delikutaśny, nawet jak najedziesz to taka mine, to nic Ci sie nie stanie :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

AKI napisał(a):

> nie bedz taki delikutaśny, nawet jak najedziesz to taka mine,
> to nic Ci sie nie stanie :D

hmm, a jak oponka sie zacznie "oczyszczac" z miny?;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

To jest właśnie ten problem z pieszymi na ścieżkach rowerowych , łażą po nich jak święte krowy , a jak się im zwróci uwagę żeby zeszli bo obok jest chodnik to potrafią wyyzywać od różnych. Problem z pieszymi jest widoczny na ścieżkach w Centrum Gdańska np. na ścieżce Hucisko-Blędnik , oczekujący piesi na komunikacje ignorują to że stoją na ścieżce rowerowej , jeszcze jak dzwonię dzwonkiem , to nie raczą zejśc , tylko , trochę się posuną , Piesi chodzą też po ścieżkach na Chelmie , zwlaszcza panie z pieskami. Co prawda prawo dopuszca chodzenie po ścieżce rowerowej, ale tylko w przypadaku gdy nie ma chodnika , podobnie w przypadku rowerzystów jadących chodnikami
WOJT
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

vj napisał(a):

> hmm, a jak oponka sie zacznie "oczyszczac" z miny?;-)

To wtedy AKI szybko zmieni zdanie na ten temat :-)

W drugim wariancie, gdy opona nie zacznie się oczyszczać to trzeba to zrobić samemu, a to żadna przyjemność.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

psie miny na sciezkach to nic, bo je widac z daleka, a jadac w lesie traktem spacerowiczow z pieskami, miny sa dobrze ukryte, pozatym koty tez zostawiaja tam swoje pamiatki...z reguly dowiadywalem sie o "zaliczeniu" jak wstawialem rower do pokoju: cos mi zaczynalo zajezdzac :)
kto czyscil z kociego łajna opone Tioga Factory XC, dla tego podziw i szacunek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

AKI napisał(a):

> psie miny na sciezkach to nic, bo je widac z daleka, a jadac w
> lesie traktem spacerowiczow z pieskami, miny sa dobrze ukryte,
> pozatym koty tez zostawiaja tam swoje pamiatki...z reguly

Koty w lesie to chyba rysie, ale z drugiej strony jest opinia że Ryśki są fajne więc raczej nie zrobią czegoś takiego :-) na jakiejkolwiek ścieżce.

Problem stanowią psy, a im większy pies tym większy problem.

Ja również czyściłem oponę dwa razy ale nie potrafię po łajnie na oponie rozpoznać zwierza. W każdym razie prawdopodobieństwo, że nie był to pies jest małe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

psie łajno nie jest tak toxyczne jak kocie...kto ma kota, ten wie jakiego "fraktala" potrafi ten futrzak wygenerowac....
co sie tyczy roznic, to prosze zwrocic swoja bikerska uwage na konsystencje tego dzieła, ktore przez przypadek przylepi sie do opony: psie odchody bez problemu zchodza, natomist kocie przylepiaja sie jak guma do zucia, wlaza i zalepiaja kazdy otwór, a oczyscic opone w warunkach domowych z takiej zawartosci jaka wymienilem jest niezmiernie trudno ...tylko myjka cisnieniowa wchodzi w gre :) co gorsze - nawet po umyciu opona zajezdza nieco, ze GioArmani nie jest w stanie zamaskowac tego aromatu :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

To jeszcze zależy, co kot uprzednio zje. A skąd Ty wiesz, kto postawił daną minę? Koty zwykle swoje zakopują, więc nie wiem, czy Twoje dane są wiarygodne. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

Nie powinniście narzekać!
Wdepnięcie (więc wjechanie pewnie też) w taką "niespodziankę" podobno przynosi pieniądze!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

Lu napisał(a):

>Koty zwykle swoje zakopują


ale niezbyt gleboko niestety....
:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ręce opadają!!!

Wdepnięcie (więc wjechanie pewnie też) w taką "niespodziankę" podobno przynosi pieniądze!
tylko komu??Bo czyszcenie roweru z takiego g...na kosztuje.:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0