Rower XC bez tuningu

Gdyby ktoś szukał hardtaila do XC i maratonów, wzgl. lekkiego enduro, w cenie do 4500zł, to polecam:

Radon ZR Litening Stax Edition
http://www.centrumrowerowe.pl/index.php?s=71201&pid=2315&did=109&l=pl
na Foxie F80 RL

względnie

RADON ZR Team Only
http://www.centrumrowerowe.pl/index.php?s=71201&pid=1466&did=109&l=pl
na Rebie SL

oba ok. 11,5-12 kg
tarczówki Hayes 9
pedały do dokupienia - np. Egg Beatery MXR za 200 zł. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

to Radony nie wyginęły raze mz dinozaurami ?

P.S. heh Yary wyprzedza pytania typu " jaki rower do xc" " jaki rower do enduro ".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

Yary, a Ty mozesz masz podpisany jakis super tajny kontrakt na reklamowanie tych Radonow ciagle?;-))).
Pozdro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

Radony mają się dobrze, mnożą się i zyskują coraz większą, zasłużoną przychylność w społeczeństwie.

BTW, w pobliżu mojego miejsca zamieszkania znajduje się miejscowość o wdzięcznej nazwie Radonie, tak więc zdarza się, że na Radonie przejeżdżam przez Radonie! Czyż to nie radoniosne? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

W tych czasach moderowanie forów internetowych w celu promocji produktów różnych producentów to już norma. No ale oczywiscie nie ma to miejsca naszym forum, oj nie. Nikt tu nie reklamuje ani Radona ani Decathlona ;)

Yary, over
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

Co Ty, pingwinn, wiesz o reklamowaniu? Ty nigdy nikomu nie rób krzywdy, a reklamowanie zostaw mi, bo ja się na tym znam. Więc nie mów mi, pingwinn, o reklamowaniu... Nie chce mi się z Tobą gadać... bo ty stara dupa jesteś i zła kobieta. A rowery będę reklamował absolutnie, do końca. Ich albo mojego. :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

pingwinn napisał(a):
> W tych czasach moderowanie forów internetowych w celu promocji
> produktów różnych producentów to już norma. No ale oczywiscie
> nie ma to miejsca naszym forum, oj nie. Nikt tu nie reklamuje
> ani Radona ani Decathlona ;)

zdarzyło mi się już skasować post Yary'ego, gdy zawierał sam tytuł i link do sklepu. Kasowałbym więcej gdyby... były to linki do tego samego sklepu. A są do róznych. Więc wg mojej oceny - to JESZCZE nie spam.

A co do promowania radonów czy decathlonów... Nie wiem jak Was, ale mnie bardziej ruszają nazwy Storck, Cannondale czy Trek. A składaka mogę złożyć sam, i nie musi za mnie tego robić inna firma.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

TJ napisał(a):

> zdarzyło mi się już skasować post Yary'ego, gdy zawierał sam
> tytuł i link do sklepu. Kasowałbym więcej gdyby... były to
> linki do tego samego sklepu. A są do róznych. Więc wg mojej
> oceny - to JESZCZE nie spam.

Skoro się tak zdarzyło, to przepraszam. Zazwyczaj moje "reklamy" wiążą się z jakimś kontekstem, ew. są odzwierciedleniem pewnych bieżących spostrzeżeń.

> A co do promowania radonów czy decathlonów... Nie wiem jak Was,
> ale mnie bardziej ruszają nazwy Storck, Cannondale czy Trek. A
> składaka mogę złożyć sam, i nie musi za mnie tego robić inna
> firma.

A mnie nie ruszają żadne nazwy. Czasami rusza mnie, że ludzie kupują złom, bo ma znaną nalepkę na ramie, podczas gdy mogą kupić podobny, a nawet lepszy złom taniej i przynajmniej odróżniać się oryginalnym złomem od reszty złomowiska. Jeśli chodzi o mnie, to mógłbym jeździć rowerem marki każdej i żadnej, byleby to sprawiało przyjemność. snobowanie się na markę pozostawiam szpanerom.

Jeśli za marką idą określone własności, a marka staje się ich umownym synonimem, to wtedy możemy się posługiwać markami i nazwami jako swego rodzaju kodem. Dla mnie d. i r. to rowery przede wszystkim ekonomicznie skalkulowane, dla ludzi, którzy chcą wydać stosunkowo niewielkie pieniądze i mieć sprzęt, na którym przejeżdżą bezproblemowo parę lat.

Daleki jestem od twierdzenia, że d. i r. to "najlepsze" rowery. Nikt nie musi mnie przekonywać, że np. Madone SSL 5.9 to maszyna, z którą niewiele innych, a na pewno żaden r. nie mają porównania. Jestem także zupełnie przekonany, że dobrze jest złożyć rower samodzielnie - zwłaszcza gdy ma się dostęp do dobrych i niedrogich komponentów. Niemniej większość ludzi nie ma czasu, wiedzy ani umiejętności, by składać sobie rower, a kupują k. czy m. tylko dlatego, że to popularne. Dlatego też poddaję pod rozwagę dodatkowe możliwości, a nie - jak mi się zarzuca - troszczę się o interesy jakiejś tam firmy jednej czy drugiej.

Pozdrowienia,
Yary
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

odniosę się tylko do tego fragmentu ...

> TJ napisał(a):
> mnie bardziej ruszają nazwy Storck, Cannondale czy Trek.
> A składaka mogę złożyć sam, i nie musi za mnie tego robić inna
> firma.

Yary napisał(a):

> A mnie nie ruszają żadne nazwy. Czasami rusza mnie, że ludzie
> kupują złom, bo ma znaną nalepkę na ramie, podczas gdy mogą
> kupić podobny, a nawet lepszy złom taniej i przynajmniej
> odróżniać się oryginalnym złomem od reszty złomowiska.

wybacz Yary. Ale jeżeli nie widzisz róznicy między chociażby pierwszymi dwoma firmami które wymieniłem a 98% reszty firm ... to nie mamy poziomu porozumienia.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

TJ napisał(a):

> wybacz Yary. Ale jeżeli nie widzisz róznicy między chociażby
> pierwszymi dwoma firmami które wymieniłem a 98% reszty firm ...
> to nie mamy poziomu porozumienia.

Ja nie dyskutuję o firmach. Nic nie powiedziałem na temat wymienionych przez Ciebie firm, ani o tym, czy widzę różnicę, czy nie. Chociaż, jeślibyś dobrze przeczytał, to wymieniłem pewien konkretny MODEL roweru. Skojarz go z firmą, a zauważysz, że mamy poziom porozumienia. Jeśli rozumiesz, co masz na myśli, posługując się nazwą firmy, to wszystko jest OK. Problem w tym, że dla większości ludzi nazwy firm nic nie znaczą, bo znajdą sprzęt wyprodukowany przez te firmy, za który wybulą spore pieniądze, a Ty spojrzysz na ten zakup i będziesz dobrze wiedział, że ok. 30-40% tej kasy wyrzucili w błoto. Nie mówię tu o sprzęcie z wyższej półki, bo tego się po prostu nie da zrobić taniej. (Chociaż, kto wie?) Mówię o rowerach dla osób, które kupują pierwszą maszynę w życiu kosztującą więcej niż 1000 zł. Powiedzmy, że to jest tylko moje wrażenie, ale takie mam na dzisiaj, że można równie dobrze i taniej, więc po co przepłacać? A jeśli znasz kogoś, kto sprowadza części bez cła i podatków, żeby sprzedawać je za pół ceny amatorom samodzielnego składania rowerów, to daj cynk - chętnie skorzystam. :)

Wiem, można kupić dobry szosowy rower po jednym sezonie z klubu - np. Authora na Dura Ace i cosmicach, rama z carbonowym tylnym trójkątem, za ok. połowę ceny katalogowej. Po wymianie łańcucha i kasety jest to w miarę sprawna maszyna, ale bez żadnej gwarancji itd. Można kupić ramę z drugiej ręki i złożyć coś samemu. OK. Można poprosić ciocię z Ameryki o Madone SSL 5.9 w prezencie urodzinowym (i to jest słuszny kierunek). Niemniej, jeśli z jakichś względów żadna z tych opcji nie wchodzi w grę, to czy szosówka na ultegrze za 4,5 tys. zet to nie jest rozsądny wybór?

Wreszcie, przyznaję, za dużo gadam o tych r. i d. Na Waszym miejscu też bym się wkurzył... :D :D :D

Pozdrowienia,
Yary
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

w tym ujęciu przyznaję Tobie rację. Ale powinieneś bardziej zaakcentować że chodzi o "budżetowe" zakupy.

A co do gadania to póki o rowerach - jest OK. ;)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

TJ napisał(a):

> powinieneś bardziej
> zaakcentować że chodzi o "budżetowe" zakupy.

OK, ale powinieneś zaakcentować, że "budżetowe" nie znaczy "lipne". To znaczy "nieco cięższe, nieco mniej efektowne, nieco mniej wyczynowe", ale za to dość znacząco tańsze. Gdyby rzędzy wielkości cen miały się do siebie jak jedna średnia krajowa za rower "prawie" wyczynowy, a półtorej średniej krajowej za rower wyczynowy, to nie byłoby o co truć... głowy. Jednak ponieważ mamy wybór mniej więcej między czterema a dwiema średnimi krajowymi, to jest wysoce prawdopodobne, że wielu ludzi na ten pierwszy rząd wielkości się nie zdecyduje. A ci, którzy chcą i mogą, niech się cieszą! I ja cieszę się z nimi. :)

Kolega z naszej szosowej grupy ma Madone SL 5.9, do tego najdroższe pedały na świecie, opony zmienia z sześć razy w roku. Ostatnio kupił sobie najdroższe mavice Ksyrium ES, bo mu się spodobały. Tak więc jego sprzęt jest więcej wart niż rowery pozostałych sześciu z nas razem wzięte. I wszyscy go za to (choć nie tylko za to) bardzo lubimy i szanujemy oraz się cieszymy, że możemy sobie pooglądać z bliska. O jego gooralku nie będę pisał, żeby się komuś potem nie śnił po nocach... :D I to jest super, bo daje jakieś oparcie dla wyobrażeń o cyklozie. Przy tym wszystkim facet naprawdę robi z tego sprzętu niezły użytek. Jako zaawansowany oldboy daje nam nieźle popalić - i za to lubimy go najbardziej. :D

Tak więc nikomu nie wciskam kitu, że jak sobie kupi r. czy d. to będzie jak "amstronk". Ale z drugiej strony, to nie wstyd, że ma się na rower 1500, a nie 8000 zet, albo 4500 a nie 14000 zet, prawda? Sparafrazuję pewne znane powiedzenie: "Nawet kolarz na najtańszym rowerze jest wielkim sportowcem". A może czasami nawet większym, niż nam się wydaje? Co, Trzepaki? :D :D :D

Pozdrawiam,
Yary
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

w tym roku doradziłem już przynajmniej 4 znajomym zakup rowerów... z przedziału 1200-1500 zł. WIem, że kupili i jak na razie są bardzo zadowoleni. Przy moim obecnym trybie jazdy również dla siebie mógłbym jeden z nich kupić. I nie wstydzić się, i czerpać przyjemność z jazdy. Bo to są kompletne, dobre MTBiki na lekkie górki. Kiedyś mi się chciało składać, kombinować, dopasowywać, teraz pewnie też bym już poszedł do sklepu i wybrał jakiś model X wymieniając w nim tylko najważniejsze na lepsze.

... i doskonale wiem, że nie rower sam jedzie.., bo jak mówi przysłowie ludowe ;)) nie xtr'y napędzają rowery...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

TJ napisał(a):

> ... i doskonale wiem, że nie rower sam jedzie.., bo jak mówi
> przysłowie ludowe ;)) nie xtr'y napędzają rowery...

Ale jest różnica między rowerem, który waży 14 kg, a tym, który waży 10, nieprawdaż? :)

Najważniejsze jednak, żeby rower był dobrze wypleciony. To, co wyplecione, jest teraz na czasie.

Pozdrowiklina,
Yary
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

Yary napisał(a):
> Ale jest różnica między rowerem, który waży 14 kg, a tym, który
> waży 10, nieprawdaż? :)

jasne że widzę różnicę. Moja rama cr-mo wazy 2,2, widelec 1,85, a rower w zależności od założonych opon od 11,5 do 12

> Najważniejsze jednak, żeby rower był dobrze wypleciony. To, co
> wyplecione, jest teraz na czasie.

ja daję innym popleść.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

OK, Jary, fajnie że dzielisz się swoją wiedzą rowerową, ale nie polecaj rowerów z warszawskiego Decathlonu, do którego z 3city jest ok. 350 km + 350 km powrót co daje 700 km. Wiemy, że na tym portalu są wymiatacze co pociągną i 400 za jednym machem, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie tracił czasu, pieniędzy i nerwów, by jechać do Fuckszawki kupić sobie Rockridera ileś tam z Decathlona….;) Choć Decathlon to bardzo fajny sklep i żałuje, że nie ma go jeszcze u nas na prowincji.

Pozdrower
Pingwinn
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

pingwinn napisał(a):

> nie polecaj rowerów z warszawskiego Decathlonu, do którego z 3city
> jest ok. 350 km + 350 km powrót co daje 700 km.

No, w sumie racja. Już do nich kilka razy napisałem, żeby wreszcie otworzyli dział internetowy, ale coś wolno kumają chyba. Mogliby przez internet sprzedać 3x tyle co w tych sklepach, ale coś marnie się do tego zabierają. Taka polityka, czy co?

Ale wiesz, jakby ktoś był przypadkiem w WW, to może przy okazji zajrzeć.

pozdecathlon,
Yary
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

Nie otworzyli sklepu internetowego, bo w normalnej sprzedaży tak im schodzę te Roknierajdery, że i tak trzeba czekać po 5 m-cy.. hahahahaha
Decathlon zrobil badania rynkowe z ktorych im wyszlo ze zadne leszcze z trojmiasta nie beda chcialy kupowac CHGW co przez internet. Bo trojmiejski bajker musi pomacac, posadzic dupsko na siodle, zlapac za manety, itd.

ciao
pingwin
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Rower XC bez tuningu

Yary, Jako stary pingwinn co z niejednej lodówki torcik lodowy szamał na tej i na tamtej Arktyce, wiem co nieco o tym i o tamtym. Ale skoro czujesz się emocjonalnie związany z jakaś marką i robisz to od serca, to nie widzę w tej chwili żadnych przeciwwskazań do ekstrawertyzmu i brandingu rowerowego. A jak jeszcze mod TJ nad tym czuwa, to mogę spokojnie zacząć kolejny torcik.

Zostało mi jeszcze ze starych czasów: Bądź czujny, bo wróg czuwa…….
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0