Sprawy rodziców

Co sądzicie - czy wtrącać się w sprawy rodziców?
Małżeństwo moich rodziców leży w gruzach od kiedy pamiętam. Zawsze żyli jak pies z kotem. Łączy ich właściwie już tylko wspólny adres. Ciągle tylko ciche dni, a jak nie to wieczne pretensje o wszystko, głównie ze strony ojca.
Ja mam swoją rodzinę, jednak jestem blisko związana i z mamą i z tatą. Gdy jesteśmy wszyscy razem, bywa wspaniale, są świetnymi rodzicami i dziadkami. Jednak ich codzienność jest dobijająca, jak słyszę jak ze sobą rozmawiają albo co o sobie wygadują to serce mi się kraja.
Czy mam prawo interweniować w takich sytuacjach? wypowiadać głośno co o tym myślę? - ojciec jest impulsywny i nerwowy, obawiam się przede wszystkim, że się obrazi i powie, że to nie moje sprawy, że się od nas odwróci.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Sprawy rodziców

Annn1, na pewno masz prawo powiedzieć co czujesz. Skoro - jak piszesz - jesteście blisko związanie rodzice prawdopodobnie wezmą pod uwagę Twoje odczucia.

Jednak nie wtrącałabym się w ich sprawy - nic dobrego z tego nie wyjdzie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Sprawy rodziców

Chodzi mi konkretnie o to, czy odzywać się gdy ojciec krzyczy do mojej mamy nad moją głową coś typu: "ty głupia babo" itp, itd.
Nie chodzi mi o jakieś sprawy, a o interwencję przy tych przykrych słownych potyczkach czy wyzywaniu.
Od dzieciństwa jestem przyzwyczajona się nie odzywać, ale przyznam, że już nie mam ochoty tego słuchać, a jest ciągle gorzej i teksty bardziej bolesne.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Sprawy rodziców

a ja bym zareagowała, bo bym powiedziała ze to moja mama i nei zyczę sobie by ktos ją obraza wiec masz prawo się wtracac - a pozatym jak ktos "wciąga' osoby trzecie które są obok musi się liczyc z ich opinią
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Sprawy rodziców

Zgadzam się z Emenems, to miałam na myśli pisząc że powinnaś powiedzieć co czujesz:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Sprawy rodziców

Jak słyszysz tak obraźliwe słowa w stosunku do rodzica to jak najbardziej masz prawo interweniować. Pamiętaj, że słyszą to Twoje dzieci - słyszą i uczą się, że tak można się odzywać skoro nikt nie reaguje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Sprawy rodziców

a co na te odzywki Twoja mama?myśle że najpierw jej powinnaś powiedzieć żeby nie godziła się na takie odzywki ze strony ojca i jesli ona zacznie reagować możesz stanąć w jej "obronie" bo jeśli ona nie reaguje to Twoje słowa mogą nie wiele zdziałać.Znam kobiete która ma podobnie jak Twoja mama i mimo tłumaczeń że nie powinna pozwalać na głupie teksty ona i tak z tym nic nie robi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Sprawy rodziców

I w tym rzecz! zawsze na to pozwalała więc takie zachowanie weszło ojcu w krew. Też uważam, że powinna być bardziej stanowcza - ale jest jaka jest, nie potrafi się postawić, a jak to już zrobi - to jest "obraza majestatu" i cały tydzień z głowy.
Wypacowali ten stan rzeczy przez 40 lat, nie wiem czy coś można z tym zrobić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Sprawy rodziców

Wydaje mi się ,ze skoro zawsze tak było i twoi rodzice nie mieli nic wspólnego ,tylko adres ,a ojciec krzyczy na mamę,proponuję:
Porozmawiać z mamą ,dlaczego to toleruje?
Porozmawiać z ojcem (na osobności) Dlaczego tak się dzieje i uświadomienie mu,że nie życzysz sobie takich zachowań przy swoich dzieciach.
Myślę ,że twoje odczucia nie do końca są takie jak myślisz.
Kiedyś moja mama mnie zapytała ,co łączy mnie z mężem(po 12latach małżeństwa) ,bo z boku wyglądało ,że tylko dzieci i adres .
Nie wiedziała, że miałam poważne kłopoty chorobowe i z tego powodu odsunęłam się od męża i z nim nie rozmawiałam ponad 8m-cy.
Na co on reagował zdenerwowaniem i krzykiem na dzieci.
Co dopiero szczera i spokojna rozmowa ,czasami pomaga.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Sprawy rodziców

No właśnie, ja szczerych rozmów z moją mamą już trochę mam za sobą... czasami wolałabym nie wiedzieć jak jest między nimi, mama traktuje mnie niemal jak swoją przyjaciółkę i często dzieli się ze mną swoimi żalami. Robię co mogę, wysłucham, podniosę na duchu, nieraz wyciągałam z dołu. Ale najczęściej jest mi strasznie przykro i czuję okropny smutek, że tak jest - że najbliższe mi osoby momentami się nienawidzą... Lata temu rozmawiałyśmy o tym, czy może by się rozstali - ale mama stwierdziła, że sama by nie chciała żyć, że dla kilku dobrych chwil da radę. A z tatą ciężko się rozmawia, wg szkoły "dzieci i ryby głosu nie mają" albo: co ty, niczym się nie martw! - i koniec tematu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Sprawy rodziców

Współczuję Ann1. To bardzo niekomfortowa sytuacja gdy rodzić wciąga dziecko w "małżeńskie kłopoty". I nie ma znaczenia czy dziecko ma lat 3 czy 30. To bardzo duże obciążenie dla psychiki, co z resztą sama zauważasz.

Nasi rodzice to często odległe pokolenie, wychowane w innym świecie, inaczej myślące, inaczej rozwiązujące swoje problemy.
Dlatego też uważam że nie ma sensu wchodzić w rolę terapeuty i próbować rozwiązywać ich problemy.
Najrozsądniejsze rozwiązanie to ustalenie granic, jak ma wyglądać Twoja relacja z rodzicami żebyś dobrze się z tym czuła - Ty i Twoje dzieci.

Powiedzmy sobie szczerze: nie rozwiążesz kłopotów rodziców narosłych przez lata, nie zmienisz ich sposobu myślenia. Możesz jedynie porozmawiać, wyjaśnić co Cię boli i mieć nadzieję, że wezmą to pod uwagę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Sprawy rodziców

Właśnie Yooki, trafiłaś w samo sedno.
Czuję okropne obciążenie psychiki i boli mnie to, że nie mogę z tym nic zrobić. Jedyne co mogę, to traktować to jako naukę, by nie powielać podobnych czynów we własnym związku. W tym wypadku potraktowałam to forum by się poprostu wygadać, po rozmowie z tatą musiałam zrzucić z siebie trochę emocji... Dziękuję za wsparcie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Sprawy rodziców

Sprawy rodziców są zawsze trudne, co by sie nie chciało zrobić, zawsze któraś ze stron będzie pokrzywdzona, trudno być lojalnym i wobec mamy i taty.
Miałam podobnie, uwikłałam się (uwikłać, to dobre określenie) w konflikt moich rodziców, przyjęłam stronę mamy, tym samym bardzo oddaliłam się od ojca, on z resztą też, z tym że on chyba od wszystkich. Nie chcę opisywać całej sytuacji, bo to nie o to chodzi, mnie osobiście bardzo bolało to co działo się w domu rodziców i przede wszystkim ta bezradność i poczucie winy, że tracisz przychylność wobec jednego z nich.

Mnie to nadal strasznie boli i gdzies tam "siedzi".
Życzę autorce wątku spokoju.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Sprawy rodziców

nikt nie bierze pod uwagę że ojciec choć impulsywny może chronić ciebie i twoją rodzinę może sprawy które dręczą twego ojca mogłyby być dla ciebie szokiem którego on chce tobie zaoszczędzić zwłaszcza że może chodzić o twoją mamę może twojego ojca boli to bardziej niż myślisz ale niektórych spraw nie da się załatwić rozmową gdyż druga strona nie chce słuchać a pro po czy wiesz gdzie teraz jest twoja mama a gdzie tata
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum

Żel intymny szukam (8 odpowiedzi)

Drodzy Forumowicze i Forumowiczki, jaki żel polecacie? Niestety, borykam się z takim problemem, a...

Czy warto studiować kierunek "dietetyka"??? (9 odpowiedzi)

Witam, Czy warto studiować kierunek DIETETYKA ??? Jeśli tak,to gdzie (na jakich uczelniach...

Sprawa karna dobry polecany adwokat Gdańsk (59 odpowiedzi)

Witam pisze z naglącą sprawą... mojego partnera czeka postępowanie karne -sprawa karna do 8 lat...