Syberyjskie romanse...
~benchpress
(12 lat temu)
Jak wielu z Polaków posiadam w Rodzinie krewnych, którzy przeżyli Syberię w czasie II wojny światowej.
Wielokrotnie słyszane opowieści o tych nieludzkich latach były motywacją do obejrzenia tego filmu.
Filmu, który okazał się słaby,nierówny,bez wyróżniającej się gry aktorskiej,momentami bardzo się dłużący.
W pewnym momencie skontastowałem, że film pokazuje ciągle jakieś romanse.Takie historie na pewno się zdarzały w tamtych,tragicznych okolicznościach, ale
chyba nie powinny dominować filmu o losach tysięcy ludzi.
Film nieco przyśpieszył i bardziej zaciekawił w drugiej części, ale nie nadrobił niedoróbek z pierwszej.Osobiście bardzo mnie raziło, że aktorki wygłądały w większości scen, jakby właśnie opuściły salon kosmetyczny.
Oczekiwałem innego potraktowania tematu Syberii.
Film próbuje bronić się zdjęciami powalającej surową urodą przyrody,ale to zdecydowanie za mało, jak na tytułową Syberiadę.
Można spokojnie nie iść.
7
5