Re: MOCNY FILM !!! POLECAM !!! NIE, TO CIEPŁE PIWO.
... owszem, jak idzie się z dziewczyną, samemu szkoda nawet na dvd.
Film wojenny dla kobiet, skupiających się na emocjach a nie na realizmie. Zapewne oryginalny scenariusz zawierał "przejścia" wyjaśniające, skąd się wzięła nocna potyczka (skrócona do 15 sec), w jaki sposób bohaterowie zostali zaskoczeni i przeżyli burzę śnieżną, oraz dlaczego los snajpera tak się rozwinął. Takich skrótów jest więcej, zupełnie absurdalnych jak w bajce, ale nie będe zdradzał. Cięcia podkręcają akcję, ale zrobiły z tego filmu przedstawienie teatralne w wielu aktach z przerwami na zmianę dekoracji. Trzeba zaczekać na wersję reżyserską (o ile kiedyś powstanie), aby zrozumieć, co reżyser oryginalnie miał na myśli.
Wrażenie teatralnej słabizny pogłębiają sceny walki w otwartym terenie, gdzie najpierw jest pokazana jedna strona, później druga. Nigdy jedni na tle drugich. Przecież twórcy mieli mnóstwo (w pi..) przestrzeni, więc takie podejście jest niezrozumiałe.
Film jest echem zazdrości Francuzów względem propagandy amerykańskiej potęgi wojskowej. Możemy sobie pooglądać trochę francuskiego /europejskiego uzbrojenia, z francuskim lotniskowcem na czele.. On też mają, a co!
Jednak reżyser nie zadał sobie trudu, że choć trochę uprawdopodobnić opowiadaną historię przejścia grupy przez góry Hindukuszu. Pokazana ich zatrważająca surowość, nieprzebieżalność i rozległość wcale sprawy nie łagodzą. Jakim cudem oni przeżyli wysokogórskie mroźne noce bez choćby najmniejszego namiotu? Na śniegu ze śpiworkami? Nie widać też racjonowania żywności ani polowania, przez co reżyser sugeruje widzowi, że bohaterowie są mrozoodporni i pokonali straszliwe pasmo górskie zupełnie bez jedzenia... Gdyby przedstawił zmagania z przyrodą i samymi sobą bardziej realistycznie - to czy film by ucierpiał? Nie chciało im się albo nie potrafili.. Lub od razu wybrali widownię.
Zamiast filmu survivalowego mamy dramacik wojenny.
Nie polecam. To smakowało jak ciepłe piwo.
4
2