film nudny i baaardzo dokumentalny, jak dla mnie za dużo dialogów, a muzyki zbyt mało .. idąc z grupą znajomych nastawialiśmy się raczej na film w stylu Freedom Georga Michaela (jego ostatnie dzieło). Cała nasza czwórka wyszła mocno zmęczona i zaspana. Szkoda, bo głos Whitney nieziemski, biografia trudna i tragiczna;
Film można było zrobić bardziej poruszająco, pierwsze pół godziny wyjątkowo nużące. Widząc trailer spodziewałam się czegoś więcej, a tymczasem wszyscy się zawiedliśmy. Daję 4/10
0
9