kwasy rodzinne

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
:) chciałam się spytać, czy ktoś z was spotkał się z odmową przyjęcia zaproszenia na wesele, poniewaz "ktoś, coś, kiedyś, złego powiedział" (blablabla) i ta osoba (+ cała jej rodzina ze 3 pokolenia wstecz i wprzód) was nie lubi?

i jeśli tak, to jakie są w związku z tym wasze odczucia :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

nie witch...
a powiem Ci ze część mojej rodzinki jest skłócona, ale przyjda bo to moje świeto i nie beda patrzec na innych..

przykro mi ze cos takiego Ciebie spotkało, ale tak to juz bywa z ta rodzinką :(((

P.S. a czy Ty przypadkiem nie miałas powtarzac notatek????;o)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

ja mam sytuacje, ze moja rodzina nie chce sie zgodzic na zaproszenie mojego chrzestnego, bo kiedys mocno przeskrobal... :( i teraz albo on albo oni... wiec niestety rezugnuje z niego... trzeba sie bratac, ale nie chce buntu i obrazy na weselu :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

nie,
ale wiesz może lepiej żeby odmówili przyjścia
niż gdyby mięli przyjść i tam robić jakieś kwasy...
Jesooo jacy ludzie potrafią być zawzięci i zawistni....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

najbardziej mnie dziwi, że to jest nasze wesele (moje i narzeczonego) i ja bym chciała widziec wszystkich na nim uśmiechniętych (sama jeszcze nie zdążyłam się przecież nikomu niczym narazić) a tak czuję się winna, że ciocia x nie lubi mojej mamy, a wujek sam nie przyjdzie i w związku z tym nie przyjdzie równiez jego siostra, z dwoma córkami ,,,,, i to jest właśnie rodzina, niech ją licho !!! powinni dać sobie odrobinkę na wstrzymanie, bo niedługo rodzinka będzie się spotykac tylko na pogrzebach :(

dobrze mówi mój Stanley - rodzina to te osoby, z którymi się mieszka - czyli rodzice, rodzeństwo i babcie :P !!!

buuu niech mnie ktoś przytuli :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

Wysyłam mocne uściski dla Witch :o)))

Uszęta do góry :o)

Anulka

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

niestety... mimo, ze to nasze wesele i dla nas szczegolna chwila, potykamy sie o takie rodzinne przeszkody... szkoda...
chcialoby sie, zeby ludzie sie choc na ta chwile opamietali.. ale zycie jest brutalne.. najgorsze jest mysl - czy my tez sie tacy kiedys staniemy? zapomnimy o idealach i bedziemy tropic we wszystkich sytuacjach swiatowy spisek przeciwko sobie? ;(

nie dajmy sie ;)

Jeziorko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

Ja na szczescie nie mam wielkiej rodziny (poza tym i tak nie zapraszam tej troche dalszej), ale wyobrazam sobie jakie to nieprzyjemne musi byc.. Idiotyczne sa zazwyczaj te spory "bo trzy pokolenia wstecz jakas ciotka sie poklocila "smiertelnie" ze swoja siostra no i juz od trzech pokolen obie rodziny nie rozmawiaja" Tragedia..
Jedyna rada to nie przjemowac sie, nie zapraszac kogos na sile ("nie chce ktos przyjsc, to nie"). Ladujac sie w te spory latwo jest sie narazic kazdej ze stron, bo sie zostanie posadzonym o to ze sie trzyma sztame z wrogim obozem..

Powodzenia i trzymaj sie Witch - a czy Ty nie mialas sie uczyc???? :)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

eh, my kiedys mielismy bliskich przyjaciol - prawie jak rodzina, gdzie my tam i oni, wspolne wakacje, swiata itp. Pare lat temu moi rodzice poklocili sie z ciotka, ale jesli chodzi o pozostalych czlonkow ich rodziny to sie czasem spotykamy, dzwonimy do siebie, mamy ze soba kontakt.
No i ja chce ich zaprosic na slub. Wypisalam zaproszenie na wszystkich czworo to wiecie jaka mialam awanture w domu??!! no i teraz nie wiem jak zaprosic ich dzieci i wujka na wesele, a ciotke tylko na slub???

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

Z takim czymś muszę przyznac się nie spotkałam, ale za to u nas była podobna sytuacja i jedni goście nie przyszli bo byli pokłóceni z innymi, ale zaproszenie przyjęli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

witch, jakbym czytała o sobie, niestety z rodziną to dobrze wychodzi się na zdjęciu....moi znajomi się lepij zachowali przyjmując zaproszenia niż rodzina... przykre to
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

Witch! Wspolczuje serdecznie. Nie wiem co wam poradzic. W mojej rodzinie( a jest spora) nigdy nie bylo takich klotni i obrazan, w rodzinie mojego lubego rowniez wiec nawet nie myslalam ze ktos moze miec taki problem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

Witch moze chwyć za telefon zadzwoń powiedz ze dla wast to bardzo ważne że będzie Wam bardzo miło jesli przyjadą... może poskutkuje a jak nie to znaczy że nie warto się tym przejmować, tacy są ludzie...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

no nic na siłę ;-) nikogo za uszy nie będę na moje wesele ciągnąć ;-)

chciałam tylko spytać, czy tez nie uwazacie, że wesele powinno być małą chwilką szczęścia w której nie powinno się pamiętać o kłótniach i sporach ;-)

a tłumaczenie że "ktośtam cośtam" jest nie tyle nietaktem w stronę moich rodziców i mnie, ale powoduje, że ja nie zostanę również zaproszona na śluby w tej części rodziny, a nawet jeśli, to będe musiała się obrazic, wypiąć i tez nie przyjść ;P oko za oko, ząb za ząb!!!

myślałam że w mojej rodzinie mnie to ominie :) ale rzeczywiście, jak mi nerw po obronie przejdzie to chyba sama złapię za telefon i powiem, fuj fuj fuj, oj niegrzeczna rodzinka!!! ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

No coż, nie napiszę nic nowego z rodzina czasem tak bywa. Jeśli chodzi o nas to ciotka mojego lubego jak się tylko dowiedziała o ślubie (nie dostala jeszcze zaproszenia) to zadzwonila i oświadczyla, że żenić się w takich trudnych czasach to glupota, a poza tym ani ona ani jej dorosłe corki z rodzinami nie maja zamiaru przyjść. Z kolei ja nie zaprosilam jednego z wujkow, alkoholika to tak na marginesie, ktory awanturuje się, wyzywa wszystkich jak leci itp itd no i rozdzwonily się telefony bo jego żona ze lzami w oczach pokazuje wszystkim co sie napatocza zaproszenie i mowi jaka to jestem be, ona oczywiście nie wie dlaczego tak postąpilam. Czasami chciałabym zeby bylo juz po wszuystkim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

Oj Witch, tak to niestety bywa, że ludzie są ludzmi i rózne antagonizmy powstają pomiedzy nimi , nawet niestety w rodzinie. Potwierdza sie powiedzenia cytowane juz zreszta, ze z rodzina dobrze wychodzi sie na zdjeciach i to bedac w środku, bo po bokach Cie wytną ;) Ja mam podobną, choc moze nie dokladnie taka sama sytuacje. Moj kuzyn ( syn brata mojej mamy) niestety nalezy do ososb naduzywajacych % i zawsze po wypiciu trunkow robi straszne boruty i awantury. Juz nie raz przyszlo nam sie wstydzic za niego na imprezach i niestety nie chcialabym zeby zepsul mi tez wazny dzien, tymbardziej, ze bedzie tez rodzina mojego lubego :/ I kurcze nie wiem jak mam zaadresowac zaproszenie.... Mam obawy, ze jak sie pojawie po weselu na ktorym go nie bedzie to mnie zastrzeli :/ Tymbardziej, ze sie na nie szykuje ...... I co teraz ?? jaka znależć wymówke ??? Pomozecie ???

Caluski i pozdrowionka :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

SaLmA a może by tak powiedzieć,że na Twoim weselu nie przewidujesz % .... :o)
A tak poważnie to, może Pan Kuzyn będzie na Twoim weselu z osobą, która będzie miała na niego duuuży wpływ i będzie trzymać go w pionie całą noc...

... ciężka sprawa....

pozdrówka,
Anulka

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

wiecie, co fajne jest to, ze rodziny co prawda sie nie wybiera ale przyjaciół tak i dlatego my na swoje wesele zaprosiliśmy b. wielu przyjaciół i znajomych
czesc rodzinki np. stwierdzila, ze dojazd do Gdańska jest zbyt utrudniony, zaznaczam, że były to osoby w sile wieku, potem są pretensje, że kontaktów się nie utrzymuje, to co miałam wesel zrobić tam gdzie oni miszkają?
z kolei jedna kolezanka, myslalam, że dobra, nie pojawila się nie informując mnie oczywiscie wczesniej, po czym w mejlu wyjasniala, ze nie miala pieniędzy na taki prezent jaki bysmy chcieli, choc wydawalo mi sie, ze te kwestię wczesniej odpowiednio przedyskutowałyśmy, tzn. ja nie chiałam z założenia nic, ważniejsza była jej obecność, a wyszłam na jakąś snobkę, no ale to tylko jeden taki incydent, teraz nie mam z tą koleżanką kontaktu

mam nadzieje, ze jakos rozwiazecie swoje "rodzinne" problemy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

muszę się Wam "wyżalić". Ja robię wesele tylko dla najbliższej rodziny i znajomych. POnieważ jestem jedynaczką, więc moja kuzyka i kuzyn są dla mnie najbliższą rodziną - pomijając rodziców oczywiście. Fakt, nie jesteśmy w bardzo zażyłych stosunkach, ale jednak.. Kuzynka odmówiła mi w imieniu swoim, swojegoi narzeczonego i brata, ponieważ jak stwierdziła musi przyłożyć się do pisania pracy mgr, bo od roku nie może się za to zabrać, ale mam się nie przejmować bo ona przekaże aparat fotograficzny swoim rodzicom i oni zrobią zdjęcia. Bardzo miło, prawda?:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

oj witch;)
nie tylko Ty masz kwasy rodzinne:(
my mamy takie kwasy rodzinne,że jesteśmy 3 miesiące przed ślubem a nasi staruszkowie jeszcze się nie poznali.....właśnie z powodu różnych kwasów...
uszka do góry...będzie dobrze:)i duże uściski dla Ciebie:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kwasy rodzinne

Tak... Kolejny problem i to nawet wiekszy- osoby naduzywajace i tym podobne... Nie warto jest siedziec przez caly wieczor i noc w stresie wiedzac ze taka osoba moze po wypiciu paru kieliszkow za duzo robic jakies awantury itp Bedziecie sie denerwowac i czekac jakby kiedy cos takiego bedzie mialo miejsce... A jak juz bedzie mialo miejsce to przeciez bedzie to wielki wstyd dla Was (zwlaszcza ze swiadkiem tego wstydu bedzie rodzina meza).
Ciezka sytuacja, bo jak sie nie zaprosi takiego wujka, to obraza do konca zycia murowana... Ale chyab wolalabym osobiscie zeby sie taki obrazil niz jakby mial mi zepsuc najwspanialszy dzien zycia ;)

Dziewczyny - zycze Wam zeby nic takiego nie mialo miejsca :) O siebie na szczescie sie nie boje, bo po pierwsze nie bedzie wodki, a po drugie - najblizszej rodziny mozemy byc pewni.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0