Re: niebieska piosenka
Ja nie napislalam, ze zespol nie bedzie w stanie tego zagrac, tylko ze my.. male szaraczki, ktore nie potrafia super tanczyc (coby nikogo nie obrazic :) ) i gubia sie w najprostrzych raz..dwa...trzy..., to w niebieskiej piosence, gdy zespol zagra odrobine inaczej niz tak jak jest na plycie, do ktorej cwiczylismy, jest bardzo latwo sie zgubic.
Nie chodzilo mi o to, ze zespoly nie sa w stanie odzwierciedlic piosenki, chociaz faktycznie moglo to tak zabrzmiec, ale chodzilo mi o to, ze uwazam, ze tak trudna piosenka do tanca, choc tak piekna, nie powinna byc wykorzystywana jako pierwszy taniec.. szczegolnie przez osoby, ktore łatwo gubia rytm...
Zatem, reasumujac... DJ, puszczajac plyte, puszcza dokladnie to, do czego cwiczylismy przed weselem i jezeli opanujemy kroki i zmieniajace sie tempo to bez problemu i bezbolesnie przebrniemy przez pierwszy taniec.
Z kolei zespol nie pusci nam tego z plyty... moze zagrac nieco wolniej, badz szybciej... zmienic tempo w minimalnie innym miejscu niz bysmy sie tego spodziewali.. i juz lezymy..
Sama nie wiem czy wytlumaczylam o co mi chodzilo... ale nie chcialam urazic zadnego muzka grajacego w zespole, ani tez zadnego tancerza, ktory sobie poradzi z kazdym tancem w kazdym tempie.... chcialam tylko uprzedzic, ze moga byc problemy z ta piosenka na pierwszym tancu.
I wbrew pozorom wiem o czym pisalam... moze zostalo to tylko zle zrozumiane :)
Uff... ale sie napisalam :)))
0
0