pijani rowerzyści

Link do artykułu o pijanych rowerzystach w 3mieście, gdyby ktoś jeszcze nie czytał:

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_news=19481

Mam pytanie – w przypadku gdy piłem alkohol i wsiadłem na siodełko, a policja mnie złapie, czy tracę prawo jazdy? Nie żebym jeździł po spożyciu (ani autem, ani rowerem), pytam by mieć haka na kolegów.

btw, ciekawe jak policja będzie weryfikować przestrzeganie zakazu jazdy rowerem przez 10 lat ?

Pozdrowienia
cho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

"Jazda na rowerze po wypiciu alkoholu po drogach publicznych – a za takie uznawane są ścieżki rowerowe – i w strefach zamieszkania jest niedozwolona."

no to po lesie śmiało można śmigać na bani :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

cholerny napisał(a):


> Mam pytanie – w przypadku gdy piłem alkohol i wsiadłem na
> siodełko, a policja mnie złapie, czy tracę prawo jazdy?


dla mnie to też b.ciekawe. To samo tyczy się jakiegokolwiek wykroczenia - np. czerwone światło. Ciekaw jestem czy dostałbym za to pkty. karne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

"czerwone światło"

ostatnio zaproponowali mi za takowe pięć punktów ale ja sympatyczny jestem to odpuścili... albo ich rozczuliłem stwiertdzeniem, że jakbym ich widział to bym nie przejeżdżał bo na tyle cwany to jestem ;)

za jazdę po pijaku tracisz PJ a na dokładkę możesz mieć sprawę karną:

kodeks karny

Art. 174.
§ 1. Kto sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Art. 178. Skazując sprawcę, który popełnił przestępstwo określone w art. 173, 174 lub 177 znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia, sąd orzeka karę pozbawienia wolności przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.

Art. 115
§ 16. Stan nietrzeźwości w rozumieniu tego kodeksu zachodzi, gdy:
1) zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość lub
2) zawartość alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość.

pod wpływem (zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia od 0,2 do 0,5 promila we krwi ) to "tylko" wykroczenie i też traci się prawko:

kodeks wykroczeń

Art. 87.
§ 1. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,
podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 złotych.
§ 2. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1,
podlega karze aresztu do 14 dni albo grzywny.
§ 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

cholerny napisał(a):

> Mam pytanie – w przypadku gdy piłem alkohol i wsiadłem na
> siodełko, a policja mnie złapie, czy tracę prawo jazdy?

Tak to własnie wygląda.

> btw, ciekawe jak policja będzie weryfikować przestrzeganie
> zakazu jazdy rowerem przez 10 lat ?

zasadniczo nie mogą chyba zakazać jazdy rowerem - ale mogą użyć innch represji - np. oddać sprawe do sadu - a wtedy bedzie już recydywa :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

qrt napisał(a):

> cholerny napisał(a):
>
> > Mam pytanie - w przypadku gdy piłem alkohol i wsiadłem
> na
> > siodełko, a policja mnie złapie, czy tracę prawo jazdy?
>
> Tak to własnie wygląda.
>

możesz podać źródło? poza tym, interesuje mnie ta sama kwestia co dre. Gdy złamię przepisy rowerem, czy dostaję pkt karne na moje konto?

pozdrowienia
cho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

cholerny napisał(a):


>
> Mam pytanie – w przypadku gdy piłem alkohol i wsiadłem na
> siodełko, a policja mnie złapie, czy tracę prawo jazdy? Nie
> żebym jeździł po spożyciu (ani autem, ani rowerem), pytam by
> mieć haka na kolegów.

Tak, tracisz prawo jazdy
>
> btw, ciekawe jak policja będzie weryfikować przestrzeganie
> zakazu jazdy rowerem przez 10 lat ?

Tak samo jak po stracie prawa jazdy, dalej jeżdzą samochodami i sie niczym nie przejmują...(aż do następnej kontroli, ale drugi raz prawa jazdy zabrać nie można, skoro go już i tak nie ma, więc dalej jeżdza, powodują wypadki, zabijają ludzi, itd...., jedynym sposobem jest areszt)
>
> Pozdrowienia
> cho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

ale ale ale, jak już mnie złapią za wykroczenie na rowerze to chyba nie muszę mieć przy sobie prawa jazdy, a nawet wcale go nie muszę mieć, więc skąd mają wiedzieć co mi zabrać i jak dopisać punkty na moje konto..? Do jazdy rowerem osoby pow. 18 lat nie wymaga się prawka i karty nie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

nie wymaga się, ale to czy masz prawko czy nie masz i tak im wyjdzie przy sprawdzaniu personaliów więc zapytany lepiej nie kłam.

no a przede wszystkim nie jeździj na bani to pozbędziesz się kłopotu no i zycia szkoda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

u pepików można na gazie śmigać, tam jak na balety sie ktoś wybiera to auto zostawia i bierze rower. No ale naród inny to i kultura inna...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

grisza napisał(a):


> no a przede wszystkim nie jeździj na bani to pozbędziesz się
> kłopotu no i zycia szkoda.

na bani nie planuję jechać, ale powiedzmy, że czasem nie lubię się zatrzymywać na światłach, a i punkcików już sporo mam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

Grisza dobrze mówi...nie dość, że wykaze im, ze masz prawojazdy to jeszcze ile masz punktow juz na koncie i za co one dokladnie sa..takze faktycznie albo przestrzegac przepisow albo byc sprytnym:>, a w razie kontroli zdecydowanie nie klamac..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

a jak nie na bani to ok. ja też lubię jeżdzić płynnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

Niestety, ale z policją nie ma żartów. Jak się uprą, to i tak znajdą na ciebie haka! Miałem taką sytuację. Tłumaczyłem się gęsto, ale wedle obowiązujących przepisów. Panowie kiedy zorientowali się, że w danym temacie nic nie wskórają, zapytali się “a gdzie pan ma odblaski i dzwoneczek?” No i było już po zawodach.

Nie rozumiem rowerzystów, którzy jadą rowerem na imprezę czy nawet na jedno piwo. Daję też głowę (?), że większość pijanych statystycznych rowerzystów stanowią panowie w gumiakach gdzieś z dala od miasta ( i to oni chyba najczęściej giną w wypadkach z udziałem rowerzystów) oraz “turyści” dla których rower to tylko szybszy środek lokomocji pomiędzy jednym a drugim pubem w Sopocie przy molo. Może się mylę?

Pozdrowienia
cho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

cholerny napisał(a):


> Nie rozumiem rowerzystów, którzy jadą rowerem na imprezę czy
> nawet na jedno piwo.

to wszystko jest kwestią względną. Dla mnie osobisie rower jest bardzo dobrym pomysłem na dojazd na impreze i z niej powrót. Wlasciwie mysle iż prawie zawsze na impreze jezdze rowerem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

qrt napisał(a):

> to wszystko jest kwestią względną. Dla mnie osobisie rower jest
> bardzo dobrym pomysłem na dojazd na impreze i z niej powrót.
> Wlasciwie mysle iż prawie zawsze na impreze jezdze rowerem.

A pomyślałeś kiedyś o konsekwencjach? No chyba, że nie pijasz alkoholu, to co innego.

Pozdrowienia
cho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

cholerny napisał(a):


> A pomyślałeś kiedyś o konsekwencjach? No chyba, że nie pijasz
> alkoholu, to co innego.
>

o jakich konsekwencjach ?
o prawnych mysle, o innch raczej nie.
Z reszta jadac na bani łatwiej mi utrzymać równowage i prosty kierunek niż idac z buta :)
Po dograch na bani z zasady sie nie poruszam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

Z interi

W Zakładzie Karnym Koziegłowy karę odbywa 105 skazanych za jazdę po pijanemu. Trzy czwarte z nich to... rowerzyści. W wielkopolskich więzieniach jest ich już prawie pół tysiąca.

Mają głębokie poczucie krzywdy, czują się ofiarami złośliwości policjanta - mówi o siedzących za jazdę po pijanemu dr Zbigniew Bielan, starszy psycholog ZK Koziegłowy. - Pytają: co ja takiego zrobiłem? Tylko jechałem rowerem po trzech piwach. Nie mogę zmienić stylu ich życia. Jedynie stwarzam ofertę - żeby zobaczyli to, czego nie widzą. Odwołujemy się do emocji. Pokazujemy ofiary - kierowcę, który chcąc ominąć pijanego rowerzystę, może zabić siebie, swoją żonę i dzieci – pisze „Gazeta Poznańska".

Często policja notorycznie zatrzymuje delikwentów pod osiedlowym sklepikiem. „Pechowcy” mogą potem przeżyć kilka miesięcy na koszt podatników, jeżeli sąd zamiast ograniczenia wolności albo grzywny, wymierzy karę więzienia w zawieszeniu. - Dla wielu to żadna kara. Słyszałem taki dialog: - „Co ci zrobili? Nic. W zawiasach dostałem” - mówi sędzia Wojciech Cyruliczek z Wydziału Penitencjarnego poznańskiego Sądu Okręgowego.

Problem zaczyna się wówczas, gdy po kolejnym wyroku owo „nic” zamienia się w miesiące i lata w celi. - Mi się uzbierało trzy i pół roku - oblicza Stanisław, który do Koziegłów trafił z pięcioma wyrokami. Kolejny odwieszał poprzednie. Pierwszy był za jazdę po pijanemu. Odebrano mu prawo jazdy. - Kolejne wyroki były za to, że jeździłem. Trzeźwy. Ale musiałem przewieźć towar - tłumaczy. - W czerwcu ubr. zakaz się skończył, ale ja tu będę do 2008 roku.

Jakubowi rower „odwiesił” wcześniejszy wyrok. Nawet nie jechał, tylko prowadził przechodząc przez jezdnię. - Akurat robili łapankę na rowerzystów. Zatrzymali 50 osób - mówi Jakub, który tamtego dnia wypił dwa piwa.

Krzysztof Kościelski, zastępca dyrektora ZK Koziegłowy, uważa, że nietrzeźwi rowerzyści to tylko jeden z elementów alkoholowego stylu życia. - Z tym wiążą się inne wyroki: za alimenty, przemoc w rodzinie, drobne oszustwa, kradzieże - wylicza. W sali widzeń dyrektorowi nieświadomie sekunduje Adam, rolnik złapany na pijanej jeździe przed domem. Potem - na trasie katowickiej. - Gdyby nie alkohol, to bym się tu nie znalazł - mówi. - Tu 98 procent ludzi siedzi za alkohol. Bo ten nie płacił alimentów, które przepił. Bo tamten ukradł, żeby się napić. To się wszystko łączy z alkoholem.

- Nie mając poczucia problemu alkoholowego, nie kontrolują skutków swoich zachowań - mówi dr Zbigniew Bielan. - Zaczyna się od małych osiedlowych dróżek, a później pojawiają się na normalnych drogach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

czytalem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

no to trzeba jechać lasem bo w myśl przepisów to nie jest 'droga publiczna'

ale największykanał że można dostać mandat za samo prowadzenie roweru po 2 piwkach, to tak jak by posiadacza scyzoryka ładować do suki bo a nuż kogoś po żebrach pojedzie majchrem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

Dzięki aspt za ten artykuł.
Spoko, można jechać lasem, ale co będzie jak nie zauważysz wyrwy albo śliskiego korzonka i wylecisz przez kierownice? Rozumiem jazdę “po dwóch piwkach”, wracając z jakiejś majówki, przez las. Przyznam się, że czasem mi się to zdarzało. Ale na ulicach, jak można przeczytać, to już wiele się ryzykuje – prawo jazdy no i zdrowie (oczywiście w przypadku lasów i innych bezdroży jest ryzyko wypadku).
Piłeś? Nie jedź! Ale z tym prowadzeniem roweru “po piwku”, to za cholerę nie mogę zrozumieć. Czy przypadkiem nie jest tak, że policjant nie może skontrolować kierowcy jeżeli ten nie uruchomi silnika auta?

Pozdrawiam i życzę rozwagi
cho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

i jeszcze jedno : ma ktoś doświadczenia jak wygląda sprawa jazdy "na bani" w Czechach?

Pozdrowienia
cho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

cholerny napisał(a):

> i jeszcze jedno : ma ktoś doświadczenia jak wygląda sprawa
> jazdy "na bani" w Czechach?


emigrujemy cho?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pijani rowerzyści

hehe, czemu od razu migrować, Czechy nie leżą na drugim krańcu świata przecież ;-)

a pytam się, bo kolega zainteresował się tematem - chce spędzić rowerowe wakacje u południowych sąsiadów szlakiem "od browaru do browaru". rB, skąd wiesz, że można tam śmigać po spożyciu?

Nie wiem czy ktoś z was oglądał wczoraj fakty czy jakieś inne wiadomości (nie wiem bo tylko słyszałem z pokoju obok), ale mówili tam, że po pijanemu lepiej nie wsiadać na rower tylko go spokojnie odprowadzić do domu. Policja nie ma prawa interweniować, no chyba że jest się tak spranym, że stanowi się zagrożenie dla innych nawet idąc.

Pozdrowienia
cho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Czy są jakieś prowizje i haczyk? (4 odpowiedzi)

Szukam kasyna, które nie będzie miało ukrytych opłat i problemów z wypłatami. Skąd mam wiedzieć,...