Re: poszukiwany didżej!!!
ojojoj, widzie, ze tu sie dyskusja rozpetala.
Monn - skoro Ty tak, to ja tez Ci pare slow powiem. Piszesz do mnie na maila po to, zeby pozniej to wykorzystac na forum??? oj, nieladnie. Wyjasnilam Ci w kulturalny sposob dlaczego ten pan MI OSOBISCIE i mojemu narzeczonemu nie odpowiadal i powtorze to samo kazdemu, kto bedzie chcial opinii na jego temat. Forum jest po to, zeby sie dzielic opiniami, prawda? No wiec, jak ci napisalam w mailu - TO jest moja opinia, a jakos nie moge sie oprzec wrazeniu, ze albo jestes tym panem albo kims z nim zwiazanym. Jesli nie - wyluzuj kobieto, czy to sprawa zycia i smierci, ze tak sie oburzasz?
A co do pana Roberta A. - nie chcialam pisac zlych opinii na forum wlasnie po to, zeby uniknac takich dyskusji, ale widze, ze niektorzy jak chca to i tak sie przyczepia...
Witch - dzieki :o)
0
0