Re: stres przedślubny
witam wszystkie stresowiczki;)
do mojego ślubu niecałe 3 miesiące, stresu takiego ogólnego jeszcze nie mam, bardziej się martwię tym że duzo spraw jeszcze do załatwienia, mieszkam w Londynie i właśnie w czwartek lecimy do Polski pozałatwiać wiele spraw i się bardziej stresuję tym,czy się wyrobimy ze wszystkim w 4 dni...
a sny to już pierwsze się zaczęły ponad rok temu, ale myślę,że to nie ze stresu a bardziej z myślenia o tym, szukania w necie czegoś, czytania postów,oglądania zdjęć... zawsze jak się o czymś intensywnie myśli,to później się śni...ale mam nadzieję,że moje sny się nie sprawdzą,bo niektóre były masakryczne!!!! ;)))
jeśli chodzi o taniec to na to wygląda,ze tez będziemy szli na ostatnią chwilę i pewnie dopiero wtedy zacznę się martwić...
0
0