stres przedślubny

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Ślub za 2 miesiące i niestety chyba zaczyna mnie właśnie dopadać "stres przedślubny". Może nie jestem sama?:) Jeśli tak, to jak dziewczyny sobie z tym radzicie? Napiszcie o dobrych i sprawdzonych sposobach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: stres przedślubny

Ja wychodze za mąż za miesiąc i kilka dni i nie mam stresu jeszcze:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

szczęściara:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Czym tu się stresować, to i tak będzie najwspanialszy dzień w życiu, i nawet, gdy jakąś wpadkę się zaliczy, to nie będziecie miało żadnego znaczenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

my to wszystko wiemy , ale rowniez jest czas PRZED TYM DNIEM, gdzie tak naprawde jest jeszcze czas by o tym myslec , zastanawiac sie i martwic.. :)

ja jeszcze nie mam stresu. .:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Ja pracuję i za bardzo nie mam czasu na myślenie o ślubie-to sprawdzony sposób,a jak myślę to tylko pozytywnie i staram się załatwiać tylko te rzeczy,które są naprawdę niezbędne,bo jak zaczynam kombinować to wtedy jakoś bardziej się stresuję:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

A ja mam ślub za tydzień i stresik mały jest. Nie ma szans by go nie było :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

ja milam slub 5 czerwca ....pracowalam do wtorku przed slubem a ze sporo to zapominalam,dopadl mnie w czwartek stresik......a w piatek to maskara caly piatek myslalam ...w sobote ufryzjera to juz w ogole szok...ale jak juz wracalam od makijazystki to stweridzlam ,ze tu chodzi o nas ..mialam fryzure lux makijaz super i co mam wszystko tylko suknia i ide...i tak bylo w domu zeszlo wszystko ....a po slubie to juz wogole luz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: stres przedślubny

u mnie narazie odziwo stresu brak, bardzo sie sobie dziwie bo ogólnie jestem nerwus straszny :) moze brak stresu bo po prostu niedowierzam że już tak malutko zostało :) cały czas mi sie wydaje że ejszcze z pół roku co najmniej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Ja mam slub 18 wrzesnia i tez nie odczuwam jeszcze stresu .... no ale moze to dlatego bo jeszcze 2 miesiace zostaly?? nie wiem sama ;))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

a ja dziś od samego rana mam jakiś głupi ból żołądka i poczucie, że czegoś nie zrobiłam. chyba za bardzo chcę by wszystko było dopięte na ostatni guzik :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

ja za to ze stresu to chyba za duzo jem...;) zamiast chudnąc to niestety tyję;( jak odbieralam suknię w lutym to była na mnie troche za duża, w sobotę przymierzyłam i okazalo się że pasuje idealnie... Dzisiaj jadę na pierwsze dopasowanie tylko coś mi sie wydaje że nie bardzo będzie co dopasowywać. Nio tylko nie moge juz nic przytyc więc muszę zacząć uważac na to co jem ;( A suknię to mi przynajmniej wyprasują i zrobia podpięcie do trenu.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

U mnie, powoli się zaczyna, i jest to stres nie związany z tym, że to nie ten jedyny, bo o tym jestem przekonana, ale czy wszystko wyjdzie dobrze, czy kwiaty będą ok, czy jedzenie dobre itd. dużo by wymieniać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

ja mam ślub za 25 dni i prawie codziennie mam zlłe sny zwiazane ze ślubem...zawsze coś nie wychodzi albo pogoda zła albo czegos zapomniałam... mam nadzieje że to wróży odwrotnie....a sters jest...i ja i mój narzeczony sie stresujemy by wszystko fajnie wyszło....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

sny też mam koszmarne, więc liczę na to że to wróży dobrze:) pozdrawiam wszystkie dziewczyny, szczególnie te "nerwuski" - musimy się dzielnie trzymać!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Ja też miałam okropne sny, że sukienka za krótka, goście nie przyszli, tort nie dojechał..........., ale już przeszło. Myślę, że jest tak przy najmniej w moim przypadku, że nie ma mnie w kraju i myślę intensywniej co powinnam jeszcze załatwić itd. Z drugiej strony wolę żeby teraz mnie dopadały takie stany niż w dniu ślubu.
Pozdrawiam wszystkie stresowiczki!!!!! będzie dobrze!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

ja też zaczynam mieć mały stresik...tak to już jest najwidoczniej. Sesja mi się skończyłam...stresy i nauka związana z tym odpadła to się skupiłam na stresie związanym ze ślubem. Poszliśmy na szybki kurs tańca - sos ;) i coś nam za bardzo nie wychodzi to tańczenie, więc stres nr 1 to pierwszy taniec ;)
po drugie to jeszcze mamy trochę rzeczy do załatwienia - soki i jakieś pierdółki i też stres...
a jeszcze kiecki na poprawiny szukam...ehhh ta lista chyba nigdy się nie skończy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Hej, jesteś na kursie sos przed ślubem? jeżeli tak to witaj w klubie:) stres z 1 tańcem jest ale powiem ci tak - mój ukochany dostał pochwałę od instruktora i normalnie urósł w piórka! teraz chce ćwiczyć codziennie w domu baa nawet na parkingu wymyślił że będziemy tańczyć... może w tym jest sukces? pochwalić i będzie wszystko ok:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

ja stresu nie mam (póki co ;) ) ale jestem bardziej nerwowa i czepialska :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Witam wszystkie nerwuski:)ja jestem 3 miesiące przed i już dopada mnie stres :( Nie martwią mnie gafy, albo że coś nie wyjdzie, takie coś zazwyczaj obracam w żart , matwi mnie o dziwo stres!! boje się żę w dniu ślubu będe taka zestresowana samym tym dniem bo ślub to nowy rozdział w życiu ,że zemdleje , będe płakać lub coś w tym stylu:(a nie potrafie opanować emocji :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

doskonale Cię rozumiem, bo mam to samo - tzw. czarnowidztwo:) i jest dokładnie tak jak mówisz, stresujemy się ty, że mamy stresa:) absurdalne ale prawdziwe...w ten sposób powstaje błędne koło. Jedynie co można a w zasadzie trzeba zrobić, to zmienić sposób myślenia...to cholernie trudne, ale możliwe, bo to właśnie myśli wpływają na nasze zachowanie i emocje. pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

A co to jest "stres przedślubny"?
Ja użeranie się z rodzinką, która ma inną wizję i 15 tysiecy pomysłów na "udoskonalenie" tego dnia - to jak najbardizej się podpisuję pod tematem

Jesli chodzi o to, by wszystko wyszło perfekcyjnie, to jestem spokojna. Jakiś czas temu doszłam do wniosku, ze i tak nie zapanuję nad tym wszystkim, staram się teraz przewidzieć awaryjne sytuacje i na nie przygotować, ale jestem osóbką, dla której złamany paznokieć tragedia nie jest.
I wiem, że odpryśniętego (nie daj bosze) lakieru na paznokciach czy oczka w rajstopach pod suknią slubną, nikt poza mną nie zauważy - no chyba, ze zacznę nad tym rozpaczać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Ja miałam ślub 18.06....więc niestety mam ten dzień już za sobą...Piszę niestety, bo był przepiękny i cały czas go wspominam z uśmiechem na twarzy:) Stresować zaczęłam się na dwa dni przed, kiedy to mieliśmy jeszcze kilka drobnych spraw do załatwienia (wiecie jak to jest, jak zostawia się niektóre rzeczy na ostatnią chwilę mimo wcześniejszych obietnic, że zrobi się to wcześniej ) Myślałam, że się pozabijamy :)ale na szczęście udało się te dni przetrwać i już w samym dniu ślubu stresik był minimalny. Prawie niedostrzegalny, a tak się bałam.Tak więc dziewczyny nie martwcie się na zapas i nie przejmujcie mało istotnymi rzeczami.
Powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Do slubu jeszcze 31 dni a ja mam stresa i to nie małego,wszystko mnie denerwuje i juz sama nie wiem czego chce,w czwartek lece do polski mam nadzieje ze wtedy mi przejdzie (chodz troszke)!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

witam wszystkie stresowiczki;)

do mojego ślubu niecałe 3 miesiące, stresu takiego ogólnego jeszcze nie mam, bardziej się martwię tym że duzo spraw jeszcze do załatwienia, mieszkam w Londynie i właśnie w czwartek lecimy do Polski pozałatwiać wiele spraw i się bardziej stresuję tym,czy się wyrobimy ze wszystkim w 4 dni...
a sny to już pierwsze się zaczęły ponad rok temu, ale myślę,że to nie ze stresu a bardziej z myślenia o tym, szukania w necie czegoś, czytania postów,oglądania zdjęć... zawsze jak się o czymś intensywnie myśli,to później się śni...ale mam nadzieję,że moje sny się nie sprawdzą,bo niektóre były masakryczne!!!! ;)))
jeśli chodzi o taniec to na to wygląda,ze tez będziemy szli na ostatnią chwilę i pewnie dopiero wtedy zacznę się martwić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

nulka kiedy masz ślub?? co Twój suwaczek oznacza??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Kasial ja niestety jestem przerażona bo mój przyszły mąż to prawdziwy antytalent :P heh nie wiem czy widziałaś w piątek jak ta instruktorka z której facet ciągle się nabija i jej dogryza (ta w ciemnych włosach) wyciągnęła dwóch bo sobie zbytnio nie radzili i wzięła ich na bok :] noooo i oczywiście kto był wśród tych dwóch szczęśliwców ;/ ehhh... ja chce ćwiczyć to słyszę tylko - zmęczony jestem...nie bo ja nie umiem ;/ szlak mnie trafi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

heh konietki ja napisałam taka wiadomośc iprzez pomyłkę mi się skasowała...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

a mi na 5 dni przed ślubem świadek mojego przyszłego męża zrezygnował....poprostu olał sprawę, strasznie nam sie przykro zrobiło :(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

okon83 ale jak można zrezygnować tak po prostu??? ojjjj co to za swiadek... przecież tak się nie robi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

wykręcił się ciążą żony...rzekomo pogorszył się jej wzrok...nie wierzę w to, poprostu nie chciało mu się gościć u nas na ślubie i weselu, miał lecić z anglii a ceny biletów podrożały...ale już mamy nowego świadka, wiec stresik opadł :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Mi świadkowa wykręciła taki numer ale powiedziała, że nie stać ją na to żeby być świadkową, ale na ślub i wesele przyjdzie. Przy czym już wiem, że kupiła nową sukienkę idzie do fryzjera itd. Więc tak naprawde poprostu nie chciała nią być. Myślałam że to przyjaciółka, ale jak widać świat pokazał kim jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

ja mam ślub 18 wrzesnia... a moj suwaczek to czas od kiedy jestesmy razem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

aha nulka to już rozumiem;)

okon ja mieszkam w Anglii w Londynie i bilety wcale nie podrożały, może troszkę ale to nie jest traka suma na którą nie stać normalnej osoby mieszkającej w Anglii... poza tym, jak kupisz bilet wcześniej, to jest naprawdę tani... ja jak kupowałam bilet na moje wesele (z % miesięcy wcześniej przed datą odlotu) to zapłaciłam 75 f od osoby (w dwie strony) to dużo???? wiadomo,że to ściema, przykro tylko że musiałaś tego doświadczyć, bo jak się prosi na świadka to osobę, która jest dla ciebie ważna...
no ale najważniejsze że masz już następną osobę na świadka:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

miało być nie 'z %' tylko '5' miesięcy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

no a w ogóle to dopadł mnie mały stresik związany ze spisaniem protokołu... okazało się,że ksiądz o nas zapomniał i pojechał na pielgrzymkę i będziemy spisywali protokół z innym księdzem którego nawet nie znamy... a dodam,że proboszcz był taki w porządku bardzo, rozumiał i nie obiła żadne problemu z tego względu że już mieszkamy ze soba długo i w ogóle mieszkamy za granicą... i ja nie nie wiem jaki będzie ten ksiądz i nie wiem czego się spodziewać...:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

a moze poczekajcie az wróci z tej pielgrzymki ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Madzia

Proboszcz jest na miejscu do końca lipca. Wyjeżdża w sierpniu na 2 miesiące;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Sallyann no nie gadaj... a jak się nazywa proboszcz??? Bo z tym księdzem co myśmy gadali to ksiądz Bronisław i nam teściowa powiedziała,że to proboszcz....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

a nawet jak wyjeżdża w sierpniu to nam ślubu już nie udzieli;(((((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Proboszcz to Mieczysław, Bronisław jest na wyjeździe z dzieciakami, a ślubów zazwyczaj udziela jeszcze inny - Marek;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Dziewczyny a u mnie stres się nasila,jutro lece do Polski i wtedy zacznie sie wszystko na "MAXA.Ale ja jestem dobrej mysli i wiem że dam sobie rade ze wszystkim:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

no tak my byliśmy umówieni z księdzem Bronisławem, który teraz jest na wyjeździe z dzieciakami, a jutro przyjmie nas ksiądz Marek..:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Najważniejsze,żebyście wszystko załatwili , nieważne u kogo, czas sie liczy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Zarówno ksiądz Marek jak i ksiądz Bolesław są bardzo sympatyczni. My akurat rezerwowaliśmy termin naszego ślubu u księdza Marka i jest mega w porządku, a protokół dopiero po Nowym Roku - ciekawe u kogo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

paquerette ojj to trochę mnie pocieszyłaś bo się troszkę stresuję jutrzejszym dniem... my termin rezerwowaliśmy u księdza Bronisława i wydał się bardzo miły i w porządku... ale jak się dowiedziałam,że jutro Go nie będzie to się troszkę zestresowałam... nie wiem czemu tak mam ale to chyba dlatego że mój proboszcz potrafi być czasem nie miły pamiętam,że jak byłam mała jeszcze to zawsze się Go bałam... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

ja mam ślub pojutrze i bardzo się już stresuję...:((( dzisiaj ide na paznokcie, potem przyjeżdza swiadkowa, ubieramy sukienke. Popołudniu odbieramy z przyszłym mężem owoce i zawozimy wódkę i wszystkie napoje na salę. Tyle tego wszystkiego jest że jeszcze dwóch kolegów z samochodami pomoże :) Jutro rano do spowiedzi a wieczorem do kościola na ostatnia katechezę. A w sobotę....od rana kongo :)) Będziemy mieli slub wojskowy, mam nadzieję że szpaler ładnie wyjdzie :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Mi też zostały dwa dni ... :-) i mam bardzo podobą rozpiskę na te dni ;-P

3mam kciuki za koleżankę z dziesiątego. Oby wszystko się udało no i oczywiście duuuużo szczęścia. :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

również 3mam kciuki i życzę wszystkiego najlepszego :))) i spokoju ducha na te dwa ostatnie dni hihi :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

Nawet nie wiecie jak się ciesze, że mam jeszcze 16 dni, ale ten czas tak szybko się kurczy, a w ferworze przygotowań i pracy zawodowej, nawet brzydko mogłabym powiedzieć jak czas mi ucioeka:) Życzę powodzenia wszystkim parom, którem mają termin przede mną :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: stres przedślubny

czas strasznie szybko ucieka rok temu ustalaliśmy termin a tu o jeszcze chwilka i skończy się ta cała bieganina...Ja mam taki stres że nic nie jem przez co schódło mi się znacznie ,Tylko żebym na ślubie nie padła ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Przygotowania do slubu to byla dla mnie prawdziwa udreka, kilka razy mialam ochote odwolac wesele tak sie stresowalam. Staram sie unikac srodkow uspokajacych, zawsze sobie jakos radzilam bez nich, ale wtedy sie nie dalo. Na szczescie kolezanka polecila mi nervomix control i jakos przetrwalam ten trudny okres.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: stres przedślubny

A masz kelnera do wódki i napojów?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1