Re: Czekolada
ja zrozumiałem że chodzi o zdarzenie losowe, niezamierzone i nie przewidywalne. Np. wyjeżdżasz rano, chłód, przymrozek wręcz, myślisz..e tam nie będę specjalnie zabezpieczał czekolady , bo zimno jak na Syberii, na pewno nie stopnieje :). jedziesz , jedziesz ..godzinę, dwie , słońce powoli wychodzi, chłód zanika, tobie robi się tak przyjemnie że zapominasz o czekoladzie. Nagle po kilku godzinach jazdy ,...robisz się głodny, wyciągasz czekoladę a tu...no ale to wiadomo co już :)
1
1