nie muszisz, nie idź
~rozczarowana
(12 lat temu)
Do obejrzenia filmu skusił mnie niebanalny pomysł na film i nie ukrywam obsada. Po obejrzeniu filmu pozostało tylko rozczarowanie i żal, że straciło się czas na coś tak "słabego". Największą wadą filmu były rażąco słabe dialogi i całkowity brak emocji w opowiadaniu historii dwóch miłości. Nawet dobre aktorki nie były w stanie dobrze zagrać wypowiadając tak skąpe w przekaz treści i emocji zdania. Film ratowały wyłącznie widoki plaż wybrzeży Australii. Reszta to nuda i dłużyzna. Szczerze nie radzę wybierać się do kina - to strata czasu. W skali 1-10 ocena 4 będzie maksymalną jaką można przyznać tej produkcji.
1
0