Re: JESTEŚMY SKAZANI NA BIEDĘ !!!
konto usunięte
(12 lat temu)
hmm... z tym Majdanem to tak nie do końca sprawa jest jasna i czysta, ale po kolei:
- właśnie jestem po filmie o "Igrzyskach Putina" - propaganda aż miło, z tym, że jakoś mimo wszystko nie dałem się na to złapać, mocne analogie mi się nasunęły do naszych przygotowań zarówno do Euro i budowy autostrad, że o mniejszych inwestycjach nie wspomnę, w prawdzie to nie nasz rodzimy film tylko... no, mniejsza o Twórców, ale kontekst emisji w państwowej tv ciekawy, u kogoś widzimy źdźbło w oku a we własnym belki nie zauważamy...
- Majdan to trudny temat nie bywając i nie znając realiów jakie są tam rzeczywiście, choć zazwyczaj również jest przedstawiany z jednego tylko punktu widzenia, chociaż... raz późną nocą, w radio udało mi się trafić na audycję, gdzie dopuszczono do głosu również i drugą stronę, czyli zwolenników obecnego rządu, dawało do myślenia, ale tu nie mówi się przecież że jest i druga strona, której wcale nie zachwyca perspektywa podporządkowania się UE, a sprawa w sumie mocno dyskusyjna.
Oczywiście wrzucają nam hasła jak to jest źle na Ukrainie i jak zbawienny wpływ może mieć obalenie obecnego rządu, z tym że biorąc pod uwagę naszą przygodę z '80 roku i przełomu w '89 z perspektywy minionych lat dość czytelnie rysuje się obraz komu i na czym tak na serio zależało i z jakiego powodu pompowali z zachodu kasę, żeby porwać naród i obalić system (pewnie że daleki od doskonałości) z tym, że gdy cel został osiągnięty dostaliśmy kopniaka i to jeszcze nie ostatniego. Bojówkarskie imprezy dzisiaj tam również są mocno sponsorowane - oczywiście kasa tylko dla wybitnych i wybranych, których zadaniem jest zmanipulowanie i porwanie przeciętnych ludzi - tak jak u nas było w '80.
Dzisiaj nawet obalenie muru berlińskiego jest obchodzone z większym namaszczeniem, aniżeli cała brudna robota, którą zrobiono w Polsce.
Z kolei wycieczki na Ukrainę jednego czy drugiego krajowego polityka wspierającego "zbuntowanych" przypominają mi bardziej działania, które mają sprawić, że w efekcie liczą iż przywódcy UE spojrzą na Polskę przychylniej i przyjmą nas z powrotem do grona tych ważniejszych członków UE (marne złudzenia), ale tak nie będzie, nie ma się co łudzić, zarówno co do czystych intencji polityków jak i tego, że UE będzie przychylniej patrzyła na Polskę. Jesteśmy krajem, który dał się bezboleśnie podbić, rozbroić, pozwolił na rozłożenie gospodarki i przemysłu, strach myśleć co dalej...
- obalenie obecnego rządu na ten moment raczej nie przyniosłoby niczego dobrego, dopóki nie wytworzy się nowa niezależna alternatywna struktura, która będzie wolna od postsolidarnościowych naleciałości, powiązań i wpływów, by udało się po całości przejąć i przebudować pion zarządzający od najniższego do najwyższego szczebla.
Choć nie jestem fanem PO to i tak uważam, że są mniejszym złem dla kraju aniżeli ich poprzednicy, którzy nadal mają olbrzymie parcie na władzę, a swoimi działaniami potrafią jedynie rzucać kłody pod nogi i "z klucza" wszystko negować nie wnosząc NIC konstruktywnego - mimo, że chciałem znaleźć w ich działaniach coś pozytywnego, szczerego, ci ludzie jednak nie budzą we mnie najmniejszego zaufania.
3
0