Film nie jest zły. Po wcześniej przeczytanych recenzjach spodziewałem się gorszego efektu. Znam cały dorobek Nesbo, który został przetłumaczony na język polski. Głównie z audiobooków. Postać Harrego Hole zrosła mi się z aparycją i barwą głosu Mariusza Bonaszewskiego, znakomitego lektora. Lubię Harrego, choć w cyklu powieści z tym detektywem widzę masę wad. Główni bohaterowie przypominają bardziej amerykańskich półbogów, niż mojego ulubionego Kurta Wallandera. Genialni przestępcy, wszystko kontrolujący, będący zawsze we właściwym miejscu i czasie nie mają jednak szans z jeszcze bardziej genialną intuicją Harrego. W powieściach irytuje mnie nienaturalnie wielopiętrowa intryga. Kojarzy mi się z amerykańskimi serialami w których nic nie jest takie jakie widzimy. A jednak sięgam po kolejną książkę. Dlatego na tym tle, nie odbieram filmu jako porażkę reżysera. Ma tyle samo wad i zalet co wersja książkowa. Na kolejny film też pójdę.
12
1