Pies a rower

Zdarzenie z wczoraj- jechałam sobie w Sopocie ściezką rowerową, i cóż..oczywiście szły przede mną nią 2 panie z pieskiem- piesek luzem. Dzwonię jak Bozia przykazała dzwoneczkiem, panie się łaskawie przesunęły ale piesek dzwonka nie słucha.. Z trudem za nim zahamowałam z piskiem hamulca. Na uwagę zwróconą delikatnie otzymalam odpowiedź iz mogłam psa wyminąć. HMm nie wydaje mi się aby właściwe było puszczanie psów luzem po ścieżkach rowerowych. Wymijać je trudno bo nie da się przewidzieć kroku psa biegnącego z przodui takie wymijanie może zakończyć się upadkiem i kontuzją moją i niczego nie winnego psa ( głupota właścieciela nie jest winą czworonoga)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pies a rower

A czy tego piska zauważyłaś na 3 metry przed hamowaniem, czy trochę wcześniej? Mogłaś przewidzieć zachowanie psa (prawdopodobnie mniej inteligentnego od człowieka/właściciela)....trochę zwolnić i w rezultacie go bezpiecznie wyminąć. I co z tego że te osoby szły sobie po ścieżce....wielu rowerzystów jeździ po chodnikach, po ulicach gdzie nie można rowerkiem jeździć....to też jest niewłaściwe - chyba się z tym zgodzisz. Kłania się znajomość zasad ruchu drogowego a dokładnie zasada ograniczonego zachowania + więcej życzliwości dla innych i będzie dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pies a rower

Zaraz zaraz..czegoś nie rozumiem....czy kodeks ruchu drogowego mówi, że piesi mają chodzić po ścieżkach a psy razem z nimi i to luzem??? Ja takiego kodeksu nie znam. Nie bardzo rozumiem argument, że skoro cześć rowerzystów łamie przepisy to pieszym też wolno się tak zachowywać. W sumie nie byłabym zła gdyby owe pańcie przeprosiły i zawołały pieska ze ścieżki ale nie...
A co do przewidywania zachowania psa- to każdy właściciel psa dobrze wie jak to jest. Nie wydaje mi się aby ściżzka była po to aby urpawiac slalom między psami i pieszymi.:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pies a rower

Faktycznie nie rozumiesz......chodzi o zasadę ograniczonego zaufania do innych uczestników....gdybyś o tym wiedziała to nie doprowadziłabyś do niebezpiecznej sytuacji, którą w tym przypadku było "problematyczne" wyminięcie psa na ścieżce.
A poza tym tak jak wcześniej napisałem....więcej życzliwości do innych i będzie dobrze...a jak owe "Panie" nie był powiedzmy zbyt miłe wobec Ciebie to miej to lub tym bardziej je w d@#pie i jedź dalej...po co się denerwować, niektórych nie da się wyedukować.
Najgorsze jest to że wielu na takich eskapadach, spacerach rejsach..itp. próbuje innych (wyłamujących się z ogólnie przyjętych zasad....zwykle są w mniejszości) edukować.... zwykle kończy się to pyskówkami i innymi niemiłymi rzeczami....ale najczęściej to Ty na tym najgorzej wychodzisz...."zrąbana" rowerowa wycieczka do końca dania.

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0