STRZAŁKI DO SKRĘTU W PRAWO - A WYPADKI Z ROWERZYSTAMI

Coraz więcej odnotowuje się wypadków z rowerzystami jadącymi ścieżkami rowerowymi spowodowanych przez kierowców samochodów wykorzystujących skręt w prawo na tzw. "zielonej strzałce". Może to rozwiązanie upłynnia ruch samochodów, ale w np. w Holandii są stosowane wyjątkowo. Rowerzyści rozwijają znaczne prędkości i nie zawsze kierowca jest w stanie ocenić w lusterku bocznym jego odległość. A już nagminnie nie zatrzymują się przed ściężką przy skręcie.
Co prawda nie każdy jest Panią Minister i o takich wypadka nie trąbi się w mediach, ale one są bardzo częste.
Jako rowerzysta uważam, że strzałki w miejscach gdzie droga przecina się z ścieżką rowerową powinny zniknąć.
Jako kierowca samochodu też.
Jakie jest Wasze zdanie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: STRZAŁKI DO SKRĘTU W PRAWO - A WYPADKI Z ROWERZYSTAMI

Jeśli jest zielona strzałka w prawo, to zazwyczaj korzysta się kiedy równocześnie świeci się czerwone (dla jadących prosto). W sytuacji takiej kierowca jest zobowiązany zatrzymać się, co nagminnie NIE jest przestrzegane.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: STRZAŁKI DO SKRĘTU W PRAWO - A WYPADKI Z ROWERZYSTAMI

???

Jakim lusterku bocznym? Przecież jeżeli droga rowerowa biegnie wzdłuż drogi (przecina się z drogą za zakrętem i za strzałką), to kierowca skręcający na zielonej strzałce może zderzyć się tylko z rowerzystą, który wjechał na czerwonym. Wtedy ten ostatni sam jest sobie winien. Jeżeli natomiast droga przecina drogę prostopadle (przed zakrętem, przed strzałką), to wszystko elegancko widać bez żadnych lusterek. W takiej sytuacji nie spotkałem się jeszcze, żeby ktoś mi zajechał drogę (co najwyżej wcześniej stanął na ścieżce zamiast przed nią). Inna rzecz, że przed skrzyżowaniami ZWALNIAM, kiedy widzę samochody.

Większy problem to kierowcy skręcający w prawo na zielonym świetle - bo wówczas rzeczywiście ciężko jest dostrzec rowerzystę jadącego równoległą drogą rowerową. W lusterku nie widać, bo droga rowerowa jest w martwym kącie, a nawet jak nie jest, to rower i tak ciężko dostrzec podczas skrętu. Z kolei odwrócić się całkiem do tyłu niewygodnie ;) a na dodatek jeszcze tylny słupek zasłania.

Rozwiązaniem tego problemu mogłoby być zamontowanie luster, chociaż nie wiem, czy w nich byłoby dobrze widać rower... Nie byłoby natomiast problemu, gdyby w takiej sytuacji pierwszeństwo miał samochód - bo rowerzysta widzi go doskonale, podczas gdy sam jest w wielu sytuacjach praktycznie niedostrzegalny, zwłaszcza gdy jedzie szybko, a samochód stoi np. w korku i nie może wcześniej zobaczyć, czy na drodze rowerowej coś jedzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: STRZAŁKI DO SKRĘTU W PRAWO - A WYPADKI Z ROWERZYSTAMI

największy problem ze strzałkami jest na skrzyżowaniach z kilkoma pasami ruchu, gdy samochody stojące na czerwonym świetle dla kierunku "na wprost" czy "w lewo" ograniczają widoczność przejścia/przejazdu. Nniestety bozia poskąpiła wyobraźni (albo przynajmniej szacunku dla przepisów) wielu kierowcom, którzy przejeżdżają bez obowiązkowego zatrzymania czy choćby zwolnienia nawet gdy na pasie obok stoi autobus całkowicie zasłaniający widoczność. Moje "ulubione" skrzyżowanie to Niepodległości/Malczewskiego w Sopocie - co drugi "zielonostrzałkowiec" zjeżdżający z Malczewskiego daje tam popis bezmyślności (o szacunku dla akurat całkiem sensownego przepisu nie wspominając)

Rzeczywiście znacznie większym problemem są auta jadące równolegle do roweru, skręcające na zielonym świetle (albo i na skrzyżowaniach bez sygnalizacji) bez zwracania uwagi na poruszających się ścieżkami rowerowymi. No cóż - nie przez przypadek wiele osób olewa ścieżki i bezpieczniej się czuje na ulicy - a kierowcy są sami sobie winni, że mają "zawalidrogi", które nie chcą korzystać z budowanych dla nich "udogodnień"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: STRZAŁKI DO SKRĘTU W PRAWO - A WYPADKI Z ROWERZYSTAMI

Strzałki nie są aż takim zagrożeniem. Gorzej jak jedziemy równolegle do ulicy i samochody skręcają w prawo na zielonym przecinając ścieżkę (rowery też mają zielone).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0