Póki co na pewno znajdą się chętni, którzy wolą marne wynagrodzenie na chleb masło, a czasem piwko lub dorobienie do zeszytów i ksero na studiach od braku jakiegokolwiek wynagrodzenia. Więc tak szybko nie znikną.
A jak zaczną znikać to prędzej nastąpi zwinięcie biznesu i dołączenie do grona bezrobotnych jak znaczne podniesienie wynagrodzenia.
jak ich nie stać to niech zwijają biznes a nie liczyć na pracowników którym za prace wystarczy chleb i masło, w obozach pracy był jeszcze dach nad głową :) co za poziom żenada
To potem nie zdziw się jak bezrobocie jeszcze skoczy w górę i zacznie brakować ofert co prawda śmieciowych, ale lepszych jak nic, lepiej studenciakowi czy renciście zarobić 7 zł na godzinę przy ulotkach albo jako cieć-"ochroniarz" ("Co pan zrobi jak tam będą kogoś bić" - "nie wiem, może podejdę") czy 0 zł na godzinę?
Obozy pracy były przymusowe i nierentowne, a nie dobrowolne.
40zl za 10,5h pracy to 3,8 zł na godzinę a nie 7, powinien być oddzielny dział na takie ogłoszenia np bieda z nędzą , biednemu wiatr w oczy albo chleb masło a czasem piwko i tam ci biznesmeni powinni się ogłaszać