Re: opny szosowe...
Wracam do tematu opon, VITTORIE, które kupiłem wiosną, okazały się oponami b.komfortowymi i przewidywalnymi ale...tylna wystrzeliła mi po ok 4000 km i wylądowała w śmietniku, dętka znalazła sobie miejsce i wylazła przez boczną ściankę na zewnątrz, być może po najechaniu na ostry kamyk lub kawałek czegoś innego, nie wiem, dziureczka jest maleńka 2-3 mm2. Na przedniej z kolei odkleił się bieżnik na odcinku ok 5 cm, zreperowałem podklejając go Bisonem. W sumie dosyć delikatne gumy, jeszcze jedno, czubki butów mam nieżle zeszlifowane przez b.agresywny bieżnik ( podczas ciasnego skręcania buty haczą o opony, mam małą ramę ), chyba lepiej kupic slicki tym bardziej że po dotknięciu opony wierzchem dłoni podczas jazdy dorobiłem się paskudnej rany z oparzeniem.
Zamówiłem komplet Conti GP 4000s, zobaczymy.
0
0