Re: poznaliście się....?
jak mnie denerwują takie teksty, że 20 latki nie myślą dojrzale !!!! ok może i nie myślą. Ale nie wszyscy wychowywali się z krainie miodem i mlekiem płynącej. Niektórzy mają w wieku 20 lat już jakiś bagaż doświadczeń. Nie rozumiem wrzucania wszystkich do jednego wora. Jasne, mam znajomych ze szkoły, których śmiało mogłabym nazwac g*wniarzami. Mam znajome, które mają na każdy weekend innego faceta (i nie tylko takie w wieku 20 lat), które upijają się do nieprzytomności conajmniej raz w tygodniu, znają wszystkie dyskoteki. I co z takiego życia? Dla jednych bajka, dla mnie żenada. A co do rozwodów, to po to bierze się ślub kościelny i po to się przysięga przed Bogiem, żeby trwac w tym związku całe życie. Nie wszyscy należą do takich, że jak tylko pokłócą się z mężem/żoną, albo po roku stwietrdzą "jesteś już brzydka", "znudziło mi się", "na nic Cię nie stac, nie możesz nic mi kupic", itd, itp, to od razu rozwód, bo nie jest tak jak się marzyło. A co do wierności...kto chce byc wierny, ten wierny będzie.
1
1