Re: rowerzysci na drodze
żeton napisał(a):
> nie twierdze, że my przestrzegamy przepisów, ale kierowcy czują
> się bezkarni, bo wiedzą, że im się nic nie stanie, gdy dojdzie
> do wypadku z ich udziałem i rowerzysty.
to, o czym piszesz, to akurat buraczana część społeczeństwa (dość pokaźna, ale nie dominująca). Większość kierowców po prostu często nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, które sprawiają - nie jeżdżą rowerem w normalnym ruchu, a na kursach prawa jazdy instruktorzy nie zwracają zbytniej uwagi na taki wynalazek, jak drogi rowerowe czy generalnie na jednośladowców. Ostatnio miałem przypadek człowieka, który przerżnął z prędkością kilkudziesięciu kmh "zieloną strzałkę", przejeżdżając mi przed nosem - gdy się zreflektował, wyglądał na naprawdę zszokowanego, za skrzyżowaniem zatrzymał się i przeprosił.
Natomiast co do bezkarności - bezkarni to raczej mogą się czuć rowerzyści, czy uszkadzający samochody czy potrącający pieszych czy innych rowerzystów - bo mogą bez zostawiania śladów zmyć się zmiejsca i trudno ich zidentyfikować. Kierowcy aut nie są anonimowi i w każdej chwili, zapamiętując nr rejestracyjny, można ich pociągnąć do odpowiedzialności.
> wymuszanie
> pierwszeństwa przez kierowców samochodów jest nagminne, nie ma
> dnia, żeby jakiś z nich nie wyciął jakiegoś numeru.
Niestety. Ale spójrzmy też na problem z perspektywy pieszego - latem każdego dnia obserwuję nagminne wymuszanie pierwszeństwa przez rowerzystów na chodniku (na którym ich w ogóle nie powinno być) czy na ciągu rowerowo-pieszym.
Czy za kierownicą okrągłą, czy rowerową, czy uderzając z buta - warto być trochę wyrozumiałym, a przede wszystkim nie czynić drugiemu, co tobie niemiłe.
0
0