szukam kompana/kompanki
Może ktoś chciałby dołączyć do mnie na sobotnie lub niedzielne jednodniowe przejadżki po Pomorzu Gdańskim (z pominięciem Żuław)? Przemieszczam sie koleją. Wyrusza bardzo wcześnie, wracam przed zmrokiem. Nie ścigam się z czasem, ale też nie ociągam się ponad miarę. Nie jestem wyczynowcem, jeżdżę od kilku lat. Robię postoje w szczególnie malowniczych miejscach. Czasem prowadzę rower przez zarośla, jeśli jest ścieżka. Dystanse kilkudziesięcio-kilometrowe, czasem ponad 100. Planuję wyjazd na Wysoczyznę Damnicką (już tam byłem).

